Wyniki wyszukiwania dla słów: autonomicznym układzie nerwowym

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=11465476

Większych bzdur nie czytałem:
"odpromiennik szkodliwego promieniowania"

"nie zmniejsza poziomu promieniowania (...) wyrównując poziom energii we
wszystkich kanałach akupunkturowych powoduje przywrócenie, zaburzonej
zwykle, równowagi energetycznej człowieka"

"wpływ na autonomiczny układ nerwowy"

"powinien być przyklejony (...) do urządzenia elektrycznego zasadniczo w
dowolnym jego miejscu"

"metali wykazujące specyficzne oddziaływanie w zakresie fal podczerwonych"
<---ROTFL!!!

pozdr.



Witam!


dzieje, i
z cala pewnoscia nie dzialaja tutaj zadne niewyjasnione sily. Problem
polega na
tym, ze jak widac nie ma specjalnie potrzeby badania tego, badz tez jest
to w
zasadzie wiadome. Nie zmienia to faktu, ze jest to spektakularne.

[...]

Tak. A bol jest tylko forma informacji, ktora mozna zablokowac. Trudno tu
mowic
o jakichs "nieznanych" silach.


Mówimy tu także o kontroli autonomicznego układu nerwowego a to nie jest
wcale tak dobrze poznane zagadnienie. Jedyne co wiadomo to że jest to
prawdopodobnie możliwe i że prawdopodobnie jest możliwe w stanach głębokiego
transu, hipnozy itp. Nie wiadomo dokładnie _jak_ to się dzieje.

Pozdrawiam,
Chris B.


Zaleznosc zwiazana jest z czynnoscia gruczolow dokrewnych (wewnatrzwydzielniczych), poniewaz regulowana jest ona przez rozne mechanizmy, w tym nerwowe.
Kontrola typu nerwowego związana jest z regulacją czynności dokrewnych przez układ autonomiczny. Przykładem może być uwalnianie amin katecholowych przez rdzeń nadnerczy, kontrolowane przez miejscowy układ współczulny lub uwalnianie insuliny pod wpływem pobudzenia nerwów błędnych.

Za posrednictwem ukladu nerwowego podwzgorze otrzymuje informacje o stanie fizjologicznym organizmu. podzwgorze to ogniwo laczace uklad nerwowy z hormonalnym.

A co do ogolnie ukladu hormonalnego: co wchodzi w jego sklad, jakie funkcje pelnia poszczegolne gruczoly, czym sa hormony i jak dzialaja,...:)

A ja powiem że z mojej strony wielki sprzeciw. Eutanazja np. wcześniaka któremu lekarze dają małe szanse na przeżycie jest moim zdaniem chyba najgorszą i zasługującą na największe potępienie jej formą. Życie i kartoteki medyczne pokazują wiele historii w których lekarze chcieli albo kogoś przerobić na części zamienne albo "skrócić mękę" bo uważali że "z tego przypadku już nic nie bedzie" a okazało się że odłożenie tej decyzji o dzień uratowało tej osobie normalne życie bo okazało się że wszystko poszło zupełnie inaczej. Pamiętajmy też o tym że decyzja o samobójstwie jest z punktu widzenia psychologii patologią czy jak kto woli zaburzeniem. ŻADEN zdrowo myślący człowiek nie podejmie decyzji o samobóstwie. poza tym pojęcia wegetacja można używać tylko przy śmierci znacznej części mózgu w której żywy pozostaje tylko autonomiczny układ nerwowy. Wtedy owszem trzymanie kogoś przy życiu mija się z celem, bo cała świadomość już nie żyje. Ale ludzie którzy mają świadomość nie wegetują !


Ujmę to fizjologicznie.
Autonomiczny Układ Nerwowy (AUN) składa się ze współczulnego odpowiadającego za tryb "walki lub ucieczki" i przywspółczulnego pobudzającego do "odpoczynku i regeneracji".
Oba układy działają z grubsza przeciwstawnie i w normalnej sytuacji wzajemnie się uzupełniają, utrzymując organizm w równowadze.
W sytuacji stresu spowodowanego zagrożeniem pałeczkę przejmuje układ współczulny:
- uwalniając do organizmu adrenalinę
- pobudzając układ krążenia (przysieszona praca serca)
- przemieszczając krew ze skóry i trzewi do mózgu i mięśni
- przyspieszając wytwarzanie czerwonych krwinek (szybsze krzepnięcie krwi)
- nasycając krew węglowodanami (większa wydajność mięśni)
- pogłębiając i przyspieszając oddech (zwiększone dotlenienie)
- zapobiegając przegrzaniu organizmu (zwiększone pocenie)
- wstrzymując pracę układu trawienia i wchłaniania pokarmu poprzez zatrzymanie ślinienia, ruchów żołądka i jelit, zaciskając zwieracze i utrudniając opróżnianie pęcherza moczowego.
Tak mamy po naszych ewolucyjnych przodkach.
Wchłaniając wodę podczas treningu zmuszasz organizm do uruchamienia układu przywspółczulnego.
Nie jest dobrze przyzwyczajać organizm do pracy tego układu w sytuacji potencjalnego zagrożenia.
Chyba, że chcesz aby w trakcie walki popuściły ci zwieracze.

cytisine
antidotum
N07BA

Działanie: Alkaloid pobudzający autonomiczny układ nerwowy w sposób podobny jak nikotyna. Otrzymywany z nasion złotokapu (Laburnum anagyroides). Pobudza ośrodek oddechowy i naczynioruchowy, zwiększa wydzielanie adrenaliny. Zwiększa ciśnienie tętnicze, znosi objawy występujące w okresie po odstawieniu nikotyny.

Wskazania: Zmniejszanie nasilenia objawów po odstawieniu nikotyny.

Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na cytyzynę, nadciśnienie tętnicze. Należy zachować ostrożność u chorych z zaawansowaną miażdżycą.

Działanie niepożądane: Nudności, wymioty, biegunka, rozszerzenie źrenic, zwiększenie częstotliwości rytmu serca, wzrost ciśnienia tętniczego, osłabienie, złe samopoczucie.

Dawkowanie: P.o. 1,5 mg co 2 h (6 razy na dobę) przez 3 dni, w 4.-12. dniu co 2,5 h (5 razy na dobę), w 13.-16. dniu co 3 h (4 razy na dobę), w 17.-20 dniu co 5 h (3 razy na dobę), w 20.-25. dniu 1-2 tabl. na dobę. Palenie papierosów należy przerwać 5 dni po rozpoczęciu leczenia, we wcześniejszym okresie zmniejszać liczbę wypalanych papierosów.

U niektórych osób kichanie może być objawem ... seksualnego podniecenia - informuje "The Journal of the Royal Society of Medicine".

Dwaj brytyjscy lekarze - dr Mahmood Bhutta i dr Harold Maxwell - zajęli się tym fenomenem po przeczytaniu doniesienia o mężczyźnie w średnim wieku, który miał napady niekontrolowanego kichania, gdy tylko pomyślał o seksie.

Rekonesans przeprowadzony na internetowych czatach pozwolił znaleźć kolejnych 17 osób obojga płci, które miały ten sam problem. U trzech innych kichanie wiązało się z osiągnięciem orgazmu. Zdaniem naukowców, w mózgach tych pacjentów mogą występować nieprawidłowe połączenia komórek autonomicznego układu nerwowego. Układ ten reguluje zjawiska niezależne od naszej woli - na przykład bicie serca czy poszerzanie i zwężanie źrenic. Jego włókna unerwiają zarówno nos, jak i genitalia. Pospolitym zaburzeniem jest kichanie pod wpływem światła słonecznego - zdarza się to co czwartej osobie. Z kolei tak zwany "katar nowożeńców" (honeymoon rhinitis) to uczucie zatkania nosa podczas uprawiania seksu.

Dotychczas w literaturze medycznej odnotowano tylko jeden czy dwa przypadki kichania związanego z seksem - na przykład w roku 1972 w "Journal of the American Medical Association" opisano 69-letniego mężczyznę, który skarżył się, że po orgazmie ma ciężkie napady kichania.

Zdaniem doktora Bhutty, takie zaburzenia rzadko są opisywane, ponieważ cierpiące na nie osoby mogą być zbyt zażenowane, by informować lekarzy. Internetowe czaty, gdzie atmosfera jest swobodna, mogą ułatwić specjalistom odkrywanie takich wstydliwych sekretów.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Jednym z najważnieszych czynników, decydujących o naszym dobrym i zdrowym psychofizycznym samopoczuciu, jest i zawsze pozostaje aktywny ruch naszego organizmu i jego samorealizacja w codziennym życiu. Mam tu na uwadze, przede wszystkim, utrzymanie naszego organizmu, w stałym przymuszonym ruchu fizycznym, a co za tym idzie, jego właściwe bardzo i ważne dotlenienie. W ten istotny sposób, jesteśmy zawsze utrzymaż nasz organizm i jego przynależny obszar, w równowadze psychosomatycznej.
Każdy, nawet najmniejszy objaw twórczochorobowy, to nic innego, jak funkcjonalne zaburzenia narządów całego tego ustroju i jego równowagi biologicznej, ze środowiskiem zewnętrznym i tym samym, rozchwianej wymany energii, między tymi dwoma sobie zależnymi obszarami. W wielu przypadkach, taka sytuacja spowodowana jest tym, że dany organizm nie jest w stanie się przystosować, do zmiennych warunków środowiskowych i wytworzyć sobą indywidualne mechanizmy antyregulacyjne. Bardzo często zasadniczym wpływem na takie odmenne, w skutkach zachowania naszego oraganizmu są, odziedziczone po naszych rodzicach cechy genetyczne i ich uwarnkowania i one właśnie w bardzo dużym stopniu przyczyniają się do róznych, patologicznych zmian i wad rozowjowych całego ludzkiego ustroju. Wszystkie układy i ich oragany, wyposażone są w mechanizmy antyregulacyjne, powodujęce optymalną równowagę, całego naszego organizmu, w odniesieniu do autonomicznego sytemu nerwowego i jego wszystkich zaleznych stref somatycznych. Głównym koordynatorem, tej swoistej równawgi w naszym oragniżmie, zawsze i niezmiennie pozostaje stan ludzkiego umysłu.
Cdn. VER

jeszcze raz podkreślam . WARIOGRAF NIE SŁUŻY DO WYKRYWANIA KŁAMSTWA.
Ci którzy mówią o "wykrywaniu kłmastwa" za pomoca wariografu nie mają zielonego pojęcia na temat tego aparatu i tego do czego służy w procesie. Natomiast szarlatani, bo tak trzeba ich okreslić, mieniący się fachowcami od tzw. wykrywania kłamstwa w zakładach pracy to żałosny widok niestety

Pozdrawiam


Ja wcale nie mówię, że służy do wykrywania kłamstwa. Rejestruje zmiany w autonomicznym układzie nerwowym, czyli może wskazywać na napięcie emocjonalne. I właśnie takie coś by się przydało dla porównania. Bo niektóre zmiany można zaobserować "ogólym okiem", a wariograf robi to dokładniej.
Pozdrawiam

Dla mnie brzmi błotniście albo meduzowato...
Jeśli to po angielsku to: medulla - szpik kostny, rdzeń, szpik, szpikowy, rdzeniowy.
Chyba chodzi o rdzeń przedłużony

Rdzeń przedłużony, opuszka, część mózgu (ośrodkowego układu nerwowego) kręgowców, zawarta pomiędzy rdzeniem kręgowym a tyłomózgowiem.

Znajdują się w nim włókna nerwowe i drogi przewodzące, skupiska komórek nerwowych (neuronów), czyli jądra czuciowe, ruchowe i autonomiczne nerwów czaszkowych: IX, X, XI, XII, oraz ośrodki ważnych życiowo czynności fizjologicznych: oddychania (ośrodek oddechowy) i krążenia krwi (ośrodek sercowo-naczyniowy).

O jakich?

O ile rozumiem, Ty twierdzisz, że musi istnieć centralny mechanizm dający sygnał "zrób to i to". Ja z kolei twierdzę, ze istnieje szereg podsystemów które współdziałają (lub nie) w kontroli funkcji organizmu (zarówno metabolicznych jak i ruchowych/poznawczych). [W dodatku, przykład jąder podstawy wskazuje na konkretną ogólną zasadę obliczeniową, którą część tych systemów może się kierować: i.e. zamiast wydawać konkretne polecenie "zrób a", z jednego miejsca do drugiego płynie informacja "wykonaj wykonać a, b, lub c", w tym drugim miejscu następuje selekcja i wio - wybrany wynik przekazywany jest dalej. ]

Wciąż myślę, że nasze posty odnoszą się do jednego problemu: centralne vs. rozproszone sterowanie funkcjami organizmu (lub raczej umysłu, bo mam nadzieję, że zgodzisz się że nazwa autonomicznego układu nerwowego nie wzięła się znikąd).

************

Tak swoją drogą - jakości forum nie mierzy się chyba ilością użytkowników/postów? Trudno, żeby porównywać forum poświęcone kognitywistyce z - na przykład - forum o wizażu.

Płuca u gracza pracują normalnie, bo sterowane są przez układ nerwowy autonomiczny, który podczas pobytu w VR kontroluje stan ciała. Gracz często głęboko oddycha, zwłaszca przy "wysiłku". Płuca nie ulegają zanikowi u człowieka leżącego, w zasadzie mało co im szkodzi. Ich pojemność zmienia się bardzo nieznacznie (w dół) u człowieka nieuprawiającego sportu, zwiększa się także niezbyt spektakularnie u człowieka nawykłego do wysiłku fizycznego. Typowy człowiek oddycha używając niewielkiego procentu pojemności płuc, oddycha głównie "podstawami", "szczytów" używając jedynie przy wielkim wysiłku. Moja żona, która jest w zasadzie sporsmenką, ma niewielką pojemność płuc, co nie przeszkadza jej w robieniu np. 60 pompek za jednym zamachem

Taka np. akupunktura działa na ludzi, którzy nie słyszeli o żadnych kanałach.

ale to w żadnym procencie nie dowodzi istnienia kanałów energetycznych. to dowodzi istnienia autonomicznego układu nerwowego.
"Powiązania układu nerwowego z poszczególnymi tkankami czy narządami są oczywiste i dlatego istnieje współzależność chorobowa określonych części ustroju człowieka. (...) Odruchowe zmiany chorobowe obejmują segmenty skórne, okostną, naczynia krwionośne i kręgosłóp." Segmentarny masaż leczniczy - L. Magiera

Wnioskowanie z tego faktu, ze istnieje jakiś układ energetyczny, to czyste myślenie zyczeniowe.
Dla mnie jest wielce prawdopodobne, ze coś takiego istnieje, ale sam fakt, ze ile systemów duchowych, tyle tego opsiów, swiadczy, że to nie jest takie super hura oczywiste, jak uważasz. Sami wpsomnieliście dwa systey - joge buddyjska i hinduską, a jak do tego dodamy jeszcze np. joge Tao, to już wogole zaczynają sie jaja, bo okazuje się, że szuszumna wcale nie konczy sie gdzies w na czubku glowy, ale zakreca sobie w czaszce i idzie przodem ciala w dol, po czym znowu laczy się z szuszumna w kosci ogonowej. Wiec jak to jest na prawde?
Ano imho tak, jak pisze jerez. Wyglad kanalow, kolory itp, to tylko symbole majace nas nakierowac na pewne doswiadczenia. To tylko mapa, a mapa to nie terytorium. Cos tam jest, ale w zyciu nie dam se odciac nic za taki a nie inny jedyny prawdziwy system. holdowanie takiemu czy innemu systemowi energetycznemu powoduje utrwalenie go. Gdzie? Oczywiscie w naszym umysle.


chyba przysypiałeś na lekcjach biologii
Układ nerwowy człowieka (łac. systema nervosum) - układ zbudowany z tkanki nerwowej, integrujący działalność organizmu, rejestrujący bodźce, przetwarzający zawartą w nich informację oraz sterujący czynnościami organizmu: ruchem mięśni oraz wydzielaniem hormonów.

Czynności obwodowego układu nerwowego można umownie podzielić na dwie kategorie:

* Układ nerwowy somatyczny (łac. soma — ciało) nastawiony na łączność ze światem zewnętrznym, odbiera z niego różnorodne informacje za pośrednictwem narządów zmysłów oraz zarządza aparatem ruchowym, umożliwiając poruszanie się w przestrzeni i reagowanie w sposób celowy na bodźce zewnętrzne.
* Układ nerwowy autonomiczny lub wegetatywny (łac. autos — samo- i nomos — prawo, a więc "samorządzący się") - jego rolą jest sprawowanie kontroli nad przemianą materii oraz prawidłowym działaniem narządów wewnętrznych.

co to znaczy: "Cię rodzice spłodzić"?

cwiczenie glowa-szyja,zwieksza odbior wrazen zmyslowych.
wzrok,sluch,smak,dotyk i zapach-wszystkie one wyraznie poprawiaja sie i lepiej funkcjonuja,jesli regularnie wykonujemy to cwiczenie,poniewaz po pewnym czasie zwieksza sie stopien rownowagi pomiedzy mozgowo-rdzeniowym i autonomicznym ukladem
nerwowym,poprawiajac ich organiczne funkcje
co dotyczy innych cwiczen nie moge wiele powiedziec bo ich nie znam i nie wiem w jakim stopniu moga pomoc.
prosze o to zapytac innych,ktorzy maja juz jakies doswiadczenia.

Henryku muszę przyznać, że zaproponowane przez Ciebie ćwiczenia są przyjemne, czuję, że równie skuteczne.

cd.
Jednakze,jesli pozwolimy naszemu cialu calkowicie sie zrelaksowac - na przyklad przy granej w tle lagodnej milej muzyce - i wowczas bedziemy wizualizowac w naszym umysle jakas doline,w ktorej szalejace wody wyzlobily w ziemi takie bruzdy,ze tylko troche roslin moglo tam wyrosnac,to rozpoczynamy proces przemawiania do autonomicznego ukladu nerwowego.Jesli teraz powiemy naszej podswiadomosci,ze nasz zoladek jest jak ta dolina,to podswiadomosc to zrozumie i bez watpienia sie z tym zgodzi.Nastepnie powinnismy wyobrazic sobie przejasniajace sie chmury,wychodzace zza nich slonce i spokoj powracajacy do doliny.Trawa i rosliny zaczynaja rosnac i leczyc ziemie calej doliny.


Ja już sobie to wyobraziłam i zrobiło mi się bardzo radośnie i słonecznie.

Pozdrawiam .

ZABURZENIA UKLADU NERWOWEGO

Zaburzenia ukladu nerwowego byly rowniez wymieniane jako mozliwa przyczyna wystepowania problemow z waga. " Readingi " wymieniaja trzy glowne skladniki ukladu nerwowego:mozgowo - rdzeniowy,autonomiczny i zmyslowy.Zaburzenia koordynacji miedzy ukladem mozgowo - rdzeniowym a ukladem autonomicznym wskazywane byly wielokrotnie jako element sprzyjajacy wystepowaniu sklonnosci do otylosci.W polaczeniu ze zlym wydalaniem kazde zachwianie rownowagi miedzy tymi ukladami moze powodowac zaburzenia w pracy gruczolow,co w konsekwencji powoduje zaklocenia metabolizmu.
Mozgowo - rdzeniowy uklad nerwowy obejmujacy mozg i rdzen kregowy pracuje pod naszym swiadomym nadzorem.Jezeli wybieramy sie na spacer,podnosimy walizke czy piszemy list do przyjaciela,poslugujemy sie naszym ukladem mozgowo - rdzeniowym.Autonomiczny uklad nerwowy,ktorego czescia jest uklad wspolczulny i uklad przywspolczulny,dziala w duzym stopniu bez udzialu naszej swiadomosci.
Przyjrzyjmy sie jednemu ze skladnikow ukladu autonomicznego - ukladowi wspolczulnemu,ktorego znaczenie jest czesto niedoceniane.Sklada sie on z dwoch lancuchow nerwow wzdluz kazdej strony kregoslupa.Uklad ten kieruje dzialaniem narzadow i gruczolow,stymuluje i nadzoruje naczynia krwionosne i pomaga w koordynacji ukladu odpornosciowego.
cdn.

Wolne bicia serca są wynikiem długotrwałego trenigu. Drętwienia i podobne objawy wynikiem rozchwiania autonomicznego układu nerwowego przez intensywny trening. Arytmię można by dobrze udokumentować 12 odprowadzeniowym EKG - wtedy można odpowiedzieć, czy warto ją leczyć, czy jest na tyle niegroźna, że każde leczenie moze byc bardziej szkodliwe. Mozna właczyc betabloker, ale to zmniejszy wydolnośc sportową.
Generalnie organizm buntuje się na nadmierny trening i tylko tu można coś zrobić.

1

Tu napisałam, co pomogło mi w walce z lękiem http://www.forum.nerwica.com/przeczytaj-konieczniemnie-pomogo-w-walce-z-lkiem-vt2796.htmlJeszcze rok temu, gdu budziłam się rano, łzy płynęły mi po policzkach, że mam przed sobą kolejny dzień do przeżycia. Jedynym moim pragnieniem było zasnąć i nigdy więcej już się nie obudzić, bo nie wierzyłam, że z tego wyjdę kiedykolwiek.
Z tego można wyjść. Bywa cholernie ciężko, ale jest to wykonalne.
Co do tego, co napisała Dąbrówka, to też spotkałam się z taką opinią, że zatrucie toksynami może powodować objawy nerwicowe. Zwrócił mi na to uwagę pewien laryngolog. Uciski głowy, zawroty głowy może powodować skurcz naczyń pojawiający sie po to, aby uniemożliwić toksynom wniknięcie do mózgu. Mogą do tego dochodzić szumy uszne, omdlenia, utraty świadomości. Znane neurotykom stany alienacji czy depersonalizacji mogą być spowodowane przeniknięciem toksyn do głębszych warstw mózgu np. móżdżka. Tak więc objawy nerwicowe nie zawsze są wynikiem naszych przeżyć psychicznych. Mogą być wynikiem zbyt dużego poziomu toksyn w organiźmie i nieradzeniem sobie przez organizm z ich usuwaniem. U osób z wrażliwym układem nerwowym autonomicznym może to jak najbardziej wyzwalać ostre dysfunkcje układu wegetatywnego czyli właśnie te cholerne objawy przypisane nerwicy.

Ćwiczenie 6
Temat: Autonomiczny układ nerwowy (AUN)
1. Ogólne funkcje AUN, podział.
- różnice pomiędzy somatycznym i autonomicznym układem nerwowym.
2. Struktura anatomiczna sympatycznego i parasympatycznego układu nerwowego.
3. Transmisja chemiczna na złączach AUN.
- mediatory i neuromdulatory AUN
4. Drogi aferentne AUN.
- konwergencja na neuronach przedzwojowych AUN.
5. Przewodnictwo na zwojach AUN.
- typy neuronów zwojowych,
- rola integracyjna zwojów AUN.
6. Pozazwojowe zakończenia sympatycznego (SNS) i parasympatycznego układu nerwowego (PNS) układu nerwowego.
- regulacja wydzielania NA z zakończeń splotu podstawnego,
- antagonizm PNS- SNS na poziomie presynaptycznym,
- unieczynnianie transmietrów.
7. Budowa receptora błonowego.
- receptory działające poprzez cyklazę adenylową,
- receptory działające poprzezfosfolipazę C,
- receptory dla mediatorów AUN na poziomie efektora.
8. Regulacja liczby receptorów komórkowych.
9. Nadwrażliwość poodnerwieniowa.
10. Toniczna aktywność AUN.

Wklejam rozpiskę z fizjo jest na stronie zakładu, ale pomyślałam, że dobrze byloby mieć ją i tutaj. jeśli ktoś jeszcze tego nie widział, to mam nadzieję, że się przyda pozdrowienia

FIZJOLOGIA Program nauczania

TEMATY WYKŁADÓW I ĆWICZEŃ POKRYWAJĄ SIĘ

1. Wstęp do fizjologii układu nerwowego
2. Fizjologia komórki nerwowej cz. I
3. Fizjologia komórki nerwowej cz. II
4. Synapsa
5. Mięśnie
6. Czucie
7. Regulacja czynności motorycznych
8. Autonomiczny układ nerwowy cz. I
9. Autonomiczny układ nerwowy cz. II
10. Narząd wzroku
11. Narząd słuchu i równowagi
12. Elektrofizjologia serca cz. I
13. Elektrofizjologia serca cz. II
14. Skurcz mięśnia sercowego
15. Krążenie krwi
semestr IV
16. Regulacja krążenia
17. Krążenie narządowe
18. Oddychanie cz. I
19. Oddychanie cz. II (regulacja)
20. Krew cz. I
21. Krew cz. II
22. Przewód pokarmowy cz. I
23. Przewód pokarmowy cz. II
24. Żywienie
25. Hormony cz. I
26. Hormony cz. II
27. Hormony cz. III
28. Nerka
29. Równowaga kwasowo - zasadowa
30. Wysiłek fizyczny

PS. To tylko plan ogólny wszystkich ćwiczeń, żeby nie było

Dzięki cennemu elementowi głębokiego odprężenia i ciszy, ośrodkowy układ nerwowy może powrócić do pożądanego stanu równowagi wewnętrznej.

Ten stan równowagi można by przyrównać do właściwie naprężonej struny gitary - jest to optymalna mobilizacja układu nerwowego (zarówno centralnego, jak i autonomicznego). Ani za mocne, ani zbyt słabe napięcie.

Używając języka współczesnej medycyny możemy powiedzieć, że autonomiczny układ nerwowy (ten który zarządza procesami życiowymi - jak oddychanie, trawienie, praca układu krążenia itd.) ma dwie zasadnicze funkcje: pobudzanie i hamowanie (inaczej składa się z układu adrenalicznego/orthosympatycznego i regenerującego/parasympatycznego).

Równowaga tych dwóch procesów jest pożądanym stanem zdrowia.

Neurofizjologia Kliniczna jest nauką o funkcjach układu nerwowego somatycznego i autonomicznego, występujących w stanie zdrowia i podczas choroby człowieka. Jest to także dziedzina diagnostyki klinicznej stosowanej w fizjoterapii osób z uszkodzeniem ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego. Europejska Deklaracja Standardów Fizjoterapii uwzględnia potrzebę kształcenia w tej dziedzinie. Studiujący na kierunku Fizjoterapia słuchają wykładów i odbywają ćwiczenia z Neurofzjologii Klinicznej. Tymczasem, w krajowym środowisku fizjoterapeutów zainteresowanie tą dziedziną wiedzy jest małe i niewielu specjalistów rehabilitacji medycznej i fizjoterapii wiąże swoją karierę zawodową i naukową z Neurofizjologią Kliniczną.
Jaka może być tego przyczyna ?

Serce ma swój własny rozrusznik, który u większości osób zlokalizowany jest w zatoce- obrazowo mówiąc tuż nad przedsionkiem (rytm zatokowy). Czasem rozrusznik ma nieco odmienne położenie i znajduje się w ścianie przedsionka- wtedy właśnie mówimy o rytmie dolnoprzedsionkowym. Problem może się pojawi wtedy, gdy jakieś pojedyncze komórki usadowiły się jednak prawidłowo w zatoce. Wtedy mamy 2 ogniska pobudzeń, co może okresowo powodować zaburzenia rytmu serca. Propranolol obniża aktywność bodźcotwórczą węzła zatokowego i w ten sposób zapobiega powstawaniu zaburzeń rytmu. Dodatkowo jeśli miewa Pani tachykardię (akcję serca powyżej 100 uderzeń/ min) to propranolol będzie ją nieco zwalniał.
Sądzę, że dostała Pani najmniejszą dawkę i proponuję, żeby spróbowała Pani wziąć lek. W razie jakichkolwiek dolegliwości zawsze może go Pani odstawić, ale zawsze jest szansa, że te odczuwalne zaburzenia rytmu znikną.
A kontrolne ekg koniecznie trzeba zrobić.

Serce jest "dziwnym" narządem. Mocno unerwione przez kilka rodzajów włókien części autonomicznej układu nerwowego, co oznacza, że reaguje silniejszym pobudzeniem na sytuacje stresujące, kiedy najpierw nasz układ nerwowy zostaje pobudzony (a tak dzieje się także w nerwicy). Wcale nie są rzadkie tzw. nerwobóle, kiedy odczuwamy kłucia z okolicy serca, które wzbudzają niepokój (co czasem na zasadzie błędnego koła powoduje jeszcze silniejsze bóle), ale są zupełnie niegroźne. Pacjent przychodzi czasem cierpiący, a ekg wychodzi zupełnie prawidłowo.
Natomiast widoczne zmiany w ekg z reguły mają już swoje podłoże organiczne.
Pozdrawiam

Tendencja aby myśleć negatywnie o przeciwniku to chyba jakiś mechnizm wzmacniany przez biologię. Nawet osoby postępujące logicznie i nieskonne do pochopnych sądów ulegają tej tendencji w sposób półautomatyczny. Jest taki moment, kiedy po automatycznym ustaleniu, że jesteśmy w sytuacji zagrożenia, ta reakcja się ujawnia.

Np. po przeczytaniu odpowiedzi na swój post na forum, jak dostrzegasz, że ktoś cię zaatakował natychmiast myślisz, że to idiota, pewnie z(e) sąsiedniej wsi/Warszawy/Wrocławia/zgniłej Europy/Stanów (niepotrzebne skreślić) miał endogamicznych przodków itd. Wystarczy odczekać kilkadziesiąt sekund, aby to przeszło.

Gdzieś przeczytałem w opracowani popularnym o samodoskonaleniu się, że odpowiedzialny za to zachowanie jest hypothalamus - część mózgu odpowiedzialna za autonomiczny układ nerwowy. W czasie stresu wydziela on hormony przygotowujące do reakcji fight or flight.

Wystarczy odczekać moment zalewu hormonów aby ta negatywna reakcja minęła i zaczynamy znowu myśleć logicznie. Oczywiście to następuje tylko wtedy, gdy ktoś był zdolny do myślenia logicznego przed występieniem tej reakcji.


Gdzieś przeczytałem w opracowani popularnym o samodoskonaleniu się, że odpowiedzialny za to zachowanie jest hypothalamus - część mózgu odpowiedzialna za autonomiczny układ nerwowy. W czasie stresu wydziela on hormony przygotowujące do reakcji fight or flight.


A mozesz podac tytul?

Przeważnie wzruszam ramionami na wybryki pseudonauki. Nauczyłem się bez irytacji czytać wywody o powstaniu życia na ziemi jako akcie transcendentnej woli, o pamięci komórkowej i hipnozie.

Zawsze uważałem, że w tzw. zwykłym człowieku funkcjonuje, na zasadzie zabezpieczenia, elementarna podejrzliwość, skłaniająca do poszukiwania racjonalnych przyczyn każdego faktu, który da się zaobserwować. Dłużej się żyje - premia od doboru naturalnego.

Stwierdzenie, że jogini potrafią udusić się poprzez wstrzymanie oddechu, uzasadnione konstatacją, że przecież wiadomo, że tak jest, sprawiło, że po raz kolejny zacząłem się zastanawiać, dlaczego inteligentni i wykształceni ludzie powtarzają żałosne brednie. Obecnie znajduję się w fazie intencjonalnego niesienia kaganka oświaty w celu wyplenienia plugastwa.

Za pewien czas mi przejdzie, zobojętnieję, ale póki co - klub sceptyka uważam za konieczny.

Chyba, że uważacie, że można na drodze myślowej zapanować nad autonomicznym układem nerwowym do tego stopnia, aby uniemożliwić mu wyłączenie świadomości przy długotrwałym wstrzymywaniu oddechu?

Chyba, że uważacie, że można na drodze myślowej zapanować nad autonomicznym układem nerwowym do tego stopnia, aby uniemożliwić mu wyłączenie świadomości przy długotrwałym wstrzymywaniu oddechu?


taki jogin, który się udusił, tak naprawde miał włączoną świadomość i gdy chciał złapać haust powietrza udusił się własnym językiem...

Objaw Raynauda polega na zmianie zabarwienia skóry palców lub dłoni i spowodowany jest nadmierną odpowiedzią naczyniową na czynniki takie jak zimno lub emocje.
Są to symetryczne napadowe skurcze naczyń krwionośnych: tętniczych i włosowatych, a następnie rozkurczu naczyń włosowatych, przede wszystkim palców rąk, spowodowane zaburzeniami unerwienia przez układ sympatyczny (autonomiczny układ nerwowy), objawiające się mrowieniem w opuszkach, a następnie w całych palcach i dłoniach.

Skóra blednie, czucie się obniża ("martwe palce"). Po ustąpieniu napadu utrzymuje się bolesna przeczulica. Na skórze pojawiają się białe, czerwone lub sine placki.


tyle definicja, szczwgóły znajdziesz w naszym wątku Zespół Raynauda
Raynaud często występuje z innymi chorobami tkanki łącznej, głownie z toczniem i twardziną, więc pasowało by...

Centralny układ nerwowy:
wszelkie potrzeby podstawowe bez których facet nie przeżyłby więcej niż jeden dzień czyli mecz piłkarski, dobry szybki samochód, sex, zimne piwo.
Obwodowy (peryferyjny) układ nerwowy ściśle współpracuje z centralnym i nadzoruje pracę gałek ocznych, najprościej mówiąc w przypadku gdy samiec zauważy jakąś atrakcyjną blondynkę receptory tak nastroją ostrość, że bez problemu zauważy jej krągłości lub stanik (w przypadku lata i zwiewnego ubrania).

Bez problemu wypatrzy w gazecie nawet najpóźniejszą godzinę transmisji meczu piłkarskiego etc. Autonomiczny układ nerwowy: część US(Uwaga Samiec) i PIP (Patrz i płacz).

Zadanie: koordynacja funkcji automatycznych ze szczególnym naciskiem na bekanie, pierdzenie oraz to co tygrysy lubią najbardziej czyli pobudzanie sexualne.

Układy współczulny i przywspółczulny, odpowiada między innymi za:
1. Rozszerzanie źrenicy i rozluźnia mięśnie oka w przypadku
a) jakiejś fajnej samicy
b) strzelenia gola przez naszą reprezentację piłkarską
c) strzelenia gola przez samego samca samicy
d) zwycięstwa Małysza w pucharze Świata Świata

2. Wytwarzanie śliny: Patrz punkt a)b)c)i d) Ewentualnie możemy dodać podpunkt
e) w postaci smaku świeżego zimnego piwka po przyjściu po pracy do domu.
3. Szybszego bicia serca: Patrz podpunkt a, b, c, d, e.
Możemy dodać podpunkt
F) szczególnie dobrze widoczne gdy samiec kupi nową furę.

I to wszystko zważywszy na to że przedstawiłem to w najbardziej rozwięzłej formie.
Pozdrawiam wszystkich samców


| Czy pluca nie sa w sporej czesci autonomiczne ?

| Wymiana gazowa owszem ;)

| Ale ruchy oddechowe sterowane z mózgu. Przecież to mięśnie szkieletowe...

Serce jest częściowo autonomiczne. Płuca (mięśnie klatki piersiowej) to


Poza tym pamiętaj, że serce też potrzebuje od cholery i ciut-ciut tlenu
- zatrzymujesz oddech, brakuje tlenu i masz funkcjonalnie zawał całego
serca (mięśnie serca zdaje się nie potrafią pracować beztlenowo, jak
mięśnie szkieletowe, a przynajmniej u mnie ;) niezależnie od wysiłku
nawet, jeśli normalne mięśnie bolały od kwasu mlekowego, to serce nie).

No i sam szok też może zakłócić (aż do zatrzymania) pracę serca - choć
to niekoniecznie idzie układem nerwowym tylko poprzez wydzielanie
wewnętrzne (w sumie przy przeszczepach podłącza się tylko "hydraulikę" -
nie przypominam sobie podłączania żadnej "elektryki").

już raczej sterowanie idzie z pnia mózgu - jest częściowo autonomiczne

akurat tego chcemy, mozemy zmieniać tempo oddechu w miarę świadomych
potrzeb ale nie możemy )póki mózg działa jak należy) zapomnieć o
oddychaniu.


Owszem, można się zmusić do wstrzymania oddechu, ale przed zgonem
najpierw się straci przytomność i autonomiczne "obwody" mózgu przejmą
sterowanie.

Ale chyba jednak część tych funkcji jest wtniesiona poza nawet pień
mózgu do rdzenia przedłużonego albo i niżej - w końcu ludzie z
uszkodzonym odcinkiem szyjnym rdzenia jakoś oddychają...


Uszkodzonym. I to też zależy od wysokości - w skrajnych przypadkach będą
skazani na wspomagane lub całkowicie wymuszone oddychanie.

Patrz: Christopher Reeve. Po długiej terapii udało mu się osiągnąć
zdumiewające wyniki pozwalające na utrzymanie jako-takiego oddechu (tzn.
pozwalającego przeżyć) przez "aż" 30 minut.




| Nurtuje mnie temat hormonów w organizmie ludzkim. Jaki mechanizm nimi
| zarządza,

| Stres wplywa na osrodek agresji i ucieczki, ktory znajduje sie w
| podwzgorzu (mozg), ten zas za pomoca liberyn pobudza przysadke mozgowa,

Ściślej rzecz ujmując substancją stymulującą uwalnianie ACTH z przedniego
płata przysadki jest CRH (cortycotropin-releasing hormone, czasami jeszcze
określany CRF). ACTH wpływa jednak przede wszystkim na korę nadnerczy, a w
znacznie mniejszym stoniu na rdzeń (zwróć uwagę na nazwę). Wpływa zatem na
produkcję kortykosteroidów, które odgrywają ogromną rolę w reakcji na
stres. Z grubsza rzecz biorąc mechanizm ten można przedstawić tak:

podwzgórze    _ CRH--.
              |      |
              |      V
przysadka     `-----ACTH--.
                     _    |
                     |    |
                     |    V
kora nadnerczy   kortykosteroidy

Warto zaznaczyć, że kolejne hormony w osi podwzgórze-przysadka-nadnercza
są ujemnie sprzężone zwrotnie (tj. ACTH hamuje uwalnianie CRH, a
kortykosteroidy - ACTH i prawdopodobnie CRH).

No dobrze, to skąd się bierze ta adrenalina, wokół której tyle hałasu? I
czy ktoś poza Melancholią ma w podwzgórzu ośrodek agresji i ucieczki?

Adrenalina produkowana jest przez komórki chromafinowe rdzenia nadnerczy.
Ten ostatni jest przekształconym zwojem współczulnym, więc jest
unerwiony... zgadza się - przedzwojowymi neuronami współczulnymi. A zatem
uwolnienie katecholamin (adrenaliny i noradrenaliny) następuje w wyniku
pobudzenia przez neurony przedzwojowe. Mamy tu do czynienia z mechanizmem
neuralnym, aktywnością układu współczulnego, która może mieć różne źródła.
Faktem jest, że podwzgórze w dużej mierze kontroluje autonomiczny układ
nerwowy. Jednak kiedy mówimy o odpowiedzi "walcz albo uciekaj", to główną
rolę gra strach, czyli ciało migdałowate.

Można by o tym długo, ale robi się już późno.
Pozdrawiam

Olek



A to przepraszam. Źle cię zrozumiałem.
Przykładowo: Zawsze zasypiam na boku. Przeważnie budzę się na plecach.
No i jakoś zupełnie nie pamiętam abym świadomie obracał się na plecy.

Inny przykład: Mój brat strasznie chrapie. Gry raz spaliśmy z jednym
pokoju tak mnie to zdenerwowało że zacząłem eksperymentować jak się
tego chrapania u niego pozbyć. M.in. zatykałem mu nos - wtedy obracał
się na bok i przestawał chrapać. Oczywiście tego nie pamięta.


Hmm, no poniekąd racja, sam znam takie przypadki z autopsji, ale
czy fakt niepamiętania tego, co się zrobiło oznacza, że działo się
to bez udziału naszej woli? Myślę, że to trochę za daleko posunięty
wniosek. Ja z koli wiem kiedy się przewracam na drugi bok, mimo
tego, że śpię (mam dosyć lekki sen i łatwo mnie wybudzić, może dlatego).

Zdarza się jakkolwiek sytuacja, kiedy poruszamy się, ale ma to związek
z senną wizją. Jednak to dalej jest dla mnie raczej dowód na to, że
układ autonomiczny ma wpływ na motorykę, bo w śnie wykazujemy wolę
i podejmujemy decyzje, co mózg przekłada na wysyłane do mięśni impulsy
nerwowe.

| A co tu jest w sprzeczności? Starszy cytat jest szczególny, nowszy

| niedotelenienia mogą być jeszcze inne. W czym problem?

W tym problem że sam sobie przeczysz i to w jednym liście. :)


8))) Byłbym w takim razie wdzięczny za precyzyjne wskazanie tej
sprzeczności, bo samemu nie mogę się jej doszukać 8)))

O ile mnie pamięć nie myli osoby te mówiły że miało otwarte oczy i
widziały swoje otoczenie będąc jednocześnie sparaliżowane i niezdolne
do krzyku.


Hm, mówiły o sytuacji na jawie? Bo ja zrozumiałem, że chodziło o stany
podczas snu...


a co nie ma racji?... te operacje,akcje z dziećmi, coś z kobietami też mu chyba nie szło... a w dodatku teraz jest bankrutem... nie no samo pasmo sukcesów....


Jezeli nie masz pojecia dlaczego przeszedl operacje przeszczepu skory to nie pisz glupot, widze ze wiekszosc osob nie wie co tak naprawde dolega MJ. Sprawa z dziecmi byla ustawiona tylko po to by wyciagnac od gwiazdora grube miliony.

Bielactwo nabyte (vitiligo) jest chorobą polegającą na odbarwieniu skóry w wyniku uszkodzenia melanocytów skóry. Odbarwiona skóra charakteryzuje się upośledzeniem wielu funkcji oraz uszkodzeniem niektórych nerwów autonomicznych. W obrazie mikroskopowym skóry nie widujemy melanocytów. Dotyka ona ludzi wszystkich ras. U białych praktycznie ciemne plamy staja się widoczne dopiero gdy zdrowe miejsca opalą się na słońcu, natomiast u czarnych stanowią przykre zeszpecenie. Pomimo plam cierpiący na tę chorobę są całkowicie zdrowi. Jednak pozbawiona ochrony skóra narażona jest na szkodliwe działanie promieni ultrafioletowych co może prowadzić do raka skóry. Dlatego też chorym zaleca się unikanie słońca i używanie kremów ochronnych. Jednak według badań ryzyko zachorowania na raka skóry nie jest u nich większe niż u innych.

Co powoduje Vitiligo?

Nie znany jest dokładny mechanizm powstawania plam bielaczych. Teorie dotyczące przyczyny bielactwa koncentrowały się na trzech różnych mechanizmach: autoimmunologicznym, autocytotoksycznym i związanym z układem nerwowym. Czasami przyczyną powstawania vitiligo jest obciążenie dziedziczne.

Objawy i przebieg.

Wykwitem pierwotnym jest odbarwiona plama różnej wielkości i kształtu dobrze odgraniczona od otoczenia, z widocznym na obwodzie pasem przebarwienia. W obrębie plam bielaczych włosy często są również pozbawione barwnika (siwe). W otoczeniu niektórych mieszków włosowych widoczny jest jednak utrzymujacy się barwnik. W przypadku ustępowania zmian, repigmentacja (ponowne pojawianie się melanocytów w skórze) rozpoczyna się właśnie od tych miejsc. Odbarwienia najczęściej dotyczą skóry twarzy grzbietów rąk i zgięć stawowych, mogą jednak pojawiać się na całym ciele. Choroba ma przebieg wieloletni i nieleczona zwykle postępuje. Dość często jednak obserwuje się przypadki nie postępującego ograniczonego bielactwa, a nawet przypadki samoistnego ustępowania choroby po różnym czasie jej trwania.

Skrywana nienawiść do kata (ktokolwiek by nim nie był), spowoduje niczym nie zaspokojoną chęć krzywdzenia i tworzenia przypadkowych kozłów ofiarnych. Nie ma uczuć negatywnych, są tylko takie, których nie wolno było nam wyrazić i z tego powodu krzywdzimy albo siebie albo - najcześciej - innych.

Myślę, że to jakby trochę kazuistyka. Bezsprzecznie istnieją uczucia empatii i agresji. W jednym z kierunków psychologii przyjmuje się
wektory psychiczne od, do i przeciw światu zewnętrznemu. Skoro można uczuciom przypisać wektory, więc również można przypisać ładunek pozytywny lub negatywny. Jak zwał, tak zwał.
Zauważmy, że na poziomie autonomicznym istnieją dwie nogi układu nerwowego współczulna i przywspółczulna. W bardzo dużym uproszczeniu można je powiązać z wektorami do i przeciw lub agresji i empatii albo wschodniego jing i jang.
Z tego oczywiście nie wynika, że istnieje lub nie pojęcie uczucia negatywne i pozytywne, bo jest to tylko kwestia słów. Równie dobrze, aczkolwiek niepotrzebnie, te uczucia możemy opisać słowami czerwone i zielone, szorstkie i gładkie itd.

Natomiast kwestia, czy sobie te uczucia uświadamiamy, to inna sprawa. Możemy nie odczuwać świadomie agresji, ponieważ została wyparta do nieświadomości i mamy wtedy banalny przypadek neurozy.
Ale możemy sobie wyobrazić również sytuację, w której stłumiliśmy empatię, ponieważ uznajemy ją za niegodną słabość. To też neuroza, owocująca np. objawami natręctw, które są najtrudniejsze do wyleczenia.
Częsty obiekt eksploracji pisarzy przedstawiany w powieściach.
Wówczas dopiero małe dziecko, kochana kobieta, niepełnosprawny albo silna trauma rozbijają skorupę i wydobywają pokłady dobra uwalniając nas od neurozy.
JW

Cóż nikt nie zna dnia ani godziny kiedy może rozstać się z ziemskim życiem.

Nie mam nic przeciwko dawaniu narządów, mi już się nie przydadzą, a komuś innemu mogą przedłużyć i uratować życie. Przecież to jasne, że na tamtym świecie raczej nie przyda się nam wątroba, serce, nerka. Wiem, że ogromną rolę tu odgrywają uczucia czy to rodziny i innych bliskich osób.

Obecnie (nie jestem do końca pewien) istnieje coś takiego jak domniemany dawca, więc tylko rodzina, lub np. kartka dołączona do dokumentów zmarłego może nie zezwalać na pobranie narządów.

Gdyby ktoś z mojej rodziny ciężko zachorował myślę, że zgodziłbym się na oddanie spiku kostnego, fragmentu wątroby (ten narząd szybko odtwarza się), czy nerki.

Inna sprawa:

Pobieranie narządów od osób, u których w wyniku urazów/choroby stwierdzono śmierć mózgu. Budzi to ogromne kontrowersje, ale płaski encefalogram jest 100% potwierdzeniem śmierci takiej osoby. Organizm może funkcjonować ponieważ steruje nim układ nerwowy autonomiczny odpowiedzialny między innymi za pracę serca, oddychanie, wchłanianie pokarmu.

A teraz co może nas czekać w najbliższej przyszłości.
Wiąże ogromne nadzieje z inżynierią genetyczną i wykorzytanie komórek macierzystych występujących między innymi w krwi pępowinowej, czy szpiku kostnym.
Jak wiadomo przeszczepy nawet od osoby spokrewnionej wiążą się z dużym ryzykiem odrzucenia. W zależności od wieku pacjenta przeszczep co pewien czas musi być odnawiany. Idealnym rozwiązaniem jest pobranie komórek macierzystych, które w wyniku rekombinacji genetycznej pozwalają na odtworzenie konkretnego narządu lub tkanki bez klonownia kompletnego organizmu (co jest totalnie nie moralne i nieetyczne). Obecnie japończykom udało się wychodować z komórek macierzystych żaby konkretny organ np. oczy. Tak więc przeprogramowana komórka macierzysta pacjenta lub jakiejkolwiek innej osoby (wtedy do komórki macierzystej musi być wprowadzony DNA pacjenta) zaczyna dzielić się na specyficznym podłożu po dodaniu specyficznych czynników wzrostowych.
Tak powstały nowy organ jest w 100% zgodny tkankowo z tkankami pacjenta - to samo DNA. Przeszczep nigdy nie zostanie odrzucony, a pacjent nie będzie musiał brać leków immunospuresyjnych. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych 10-15 lat uda się opracować kompletną technikę.

Kilka informacji o uśmiechu jako emocji:

1. Za uśmiech jest odpowiedzialny mięsień jarzmowy (charakterystyczny ruch kącików ust w górę).

2. Możemy wyróżnić 18 podstawowych (szczerych), rodzajów uśmiechu, jednak nie wszystkie z nich przekazują pozytywne emocje.

3. Utrzymywanie sztucznego uśmiechu na twarzy przez określony czas, powoduje wystąpienie tych samych "ekspresji" jakie pojawiają się wraz z nieudawanym uśmiechem. Wszystkiemu winny autonomiczny układ nerwowy.

4. Czas potrzebny do oceny prawdziwości uśmiechu oraz powiązania z nim odpowiedniej emocji w celu uzyskania obiektywnego wyniku to: 0.02s - 0.04s

5. Prawdziwe fizjologiczne objawy każdej z emocji można uzyskać poprzez wykorzystanie techniki Stanisławskiego.

6. Wszystkie emocje jakie ukazuje twarz człowieka (poza lekceważeniem), są symetryczne.

7. Zauważając nawet wszystkie oznaki uśmiechu nie możemy wydać jednoznacznej opinii o jego prawdziwości bądź udawaniu ze względu na możliwość popełnienia błędu Otella jak też w związku z ryzykiem Brokawa.

8. Bez szkolenia jedynie niewielki procent ludzi umie zweryfikować prawdziwość uśmiechu (bądź też innych emocji), cała reszta ma skuteczność na poziomie czystego zgadywania .

9. Uśmiech nie zawsze musi być widoczny w "pełnej krasie", co oznacza że jeżeli ktoś chce go ukryć to mogą wystąpić tylko niektóre z jego elementów.

W ramach pogłębiania tematu radzę Ci czytać głównie publikacje zza oceanu. W naszych rodzimych książkach, szczególnie z branży "NLP, uwodzenie, mowa ciała itd." jest bardzo dużo "ludowych mądrości."

W miarę możliwości odpowiem na ewentualne pytania na PW.

Nie rozumiem jak można tak łatwo podchodzić do przerywania życia. Co dziwne za Aborcją są środowiska które bronią każdego motylka czy żabki na łące są przeciwnikami KS ale Aborcje wprowadzają bez skrupułów.

Ten argument akurat można łatwo odwrócić i zaatakować nim w drugą stronę.

Jak to jest że przeciwnicy prawda do aborcji są skłonni z takim zacięciem bronić kawałka tkanki który nic nie czuje, nie myśli, nie jest zdolny do samodzielnego wykonywania nawet najbardziej elementarnych czynności życiowych- a nie mają nic przeciwko mordowaniu dziesiątek tysięcy czujących, świadomych i autonomicznych istot?

Motylek czy żabka o których tak mówisz mają życie jakościowo cenniejsze od płodu w pierwszych tygodniach ciąży o tyle że odczuwają, mogą doznać przyjemności albo cierpienia.
Ciężko natomiast by zlepek komórek bez nawet szczątkowego układu nerwowego czuł cokolwiek, czyż nie?

W przypadku aborcji w początkowym etapie ciąży "dziecko" nie ponosi żadnej szkody dlatego że po prostu nie ma go jako osoby i jeszcze nigdy nie było. To jakby powiedzieć że zabiło się kogoś kto nie istnieje i nigdy nie istniał, a będzie istniał w przyszłości- paranoja.
Nie jest "kimś" jest "czymś"- czujesz różnicę?
Nie można zadać bólu temu co nie odbiera bodźców, nie można odebrać przyszłości jego osobie, bo te kilka komórek po prostu nie jest osobą.

Kara śmierci nijak się ma do aborcji bo dotyka osoby ludzkiej, aborcja zaś dotyczy człowieka jedynie w sensie genetycznym, nie jest większym morderstwem niż zdarcie sobie skóry na palcu, bo naskórek wykazuje mniej więcej tyle samo cech ludzkich- to znaczy zawiera ludzki materiał genetyczny i jest żywy jak długo pozostaje złączony z resztą organizmu.

krytykujesz samobójców w sposób sugerujący twoją wyższość nad nimi. nawet jeśli świadomie tego nie dostrzegasz w ten właśnie sposób się wypowiadasz, co jeszcze bardziej ukazuje twoje zadufanie w sobie.
nie od różniasz dwóch podstawowych pojęć w neuroanatomii czynnościowej: strachu i afektu. najpierw doczytaj, a później zabieraj głos. depersja z lękiem jest jedną z odmian depresji, ale tą najrzadziej prowadzącą do samobójstw.
samobójstwo jest odebraniem sobie życia, więc dotyczy tylko układów żywych, a więc biologicznym. jest to pełne podejście do sprawy, logiczne i naukowe, bez żadnych uczuciowych czy personalnych wycieczek w czyjąkolwiek stronę.
widze, że pomimo moich usilnych prób wytłumaczenia twój mały rozumek nadal nie pojął mechanizmu ucieczki. czy nie rozróżniasz pojęć "usunięcia z pola percepcji" od "pozbycie się percepcji"? jesli nie, nastepnym razem zamiast zamykac oczy sobie je wykol.
ból nie wiąże sie z utratą zdrowia? a tu żeś się ośmieszył. ból zawsze wiąże się z uszkodzeniem jakiegoś elementu ciała, nocyreceptory reagują tylko i wyłącznie na uszkodzenie (poprzez wydzielane pochodne kw.arachidonowego). to, że uszkodzenie skóry (np. przy szczepieniu) prowadzi do większych korzyści zdrowotnych to efekt postępu, który jest zbyt krótkotrwały aby przeciwdziałaś mechanizmom ewolucji, które w okreslony sposób wykształciły interpretacje bólu jako bodźca wiążącego się jednoznacznie z uszkodzeniem ciała.
samobójcy nie mają uszkodzonych układów współczulnych. wysnuwając swój błedny wniosek poraz kolejny dowodzisz niezrozumienia tematu. samobójstwo nie jest biologiczną formą ucieczki, gdyż nie powoduje uniknięcia utraty zdrowia/życia. działa w zupełnie innym mechaniźmie, gdzie zaangażowany jest ośrodkowy, a nie autonomiczny układ nerwowy.

jeżeli zmniejszy to u Ciebie wzrost napięcia mięśniowego, czy też intensywności procesów umysłowych oraz "ostudzi" pobudzenie autonomicznego układu nerwowego, czemu nie...

O ile rozumiem, Ty twierdzisz, że musi istnieć centralny mechanizm dający sygnał "zrób to i to"


Niedokładnie- dający niespecyficzne (a nie konkretne) polecenia sterujące do różnych układów jednocześnie, na podstawie danych zbieranych z całego organizmu. A jak te układy to rozwiązują, to już rola poszczególnych układów (tu mają swoje "5 minut"- pewną autonomię). Poza tym domniemuję, a nie twierdzę (jeśli dobrze się wczytasz w tamtego mojego posta, to nawet nazwałem to moimi domysłami/wymysłami i wyraźnie podałem, że nie mam na swoje twierdzenia dowodów).
Pisałem w przenośni, że premiera nie interesuje jak wykona polecenie: minister, wojewoda, starosta, wójt, czy urzędnik. On ma je wykonać najlepiej jak umie i jak w danej sytuacji może. Z resztą premier nie jest w stanie ich wszystkich kontrolować, a jedynie wydawać ogólne dyrektywy i przyjmować ogólne meldunki.

Dałem prosty, ale skrajny przykład do rozważenia- wstrząs. Zastanów się co się dzieje wtedy i czy jest to tak logiczne, skoro jak piszesz:
ze istnieje szereg podsystemów które współdziałają (lub nie) w kontroli funkcji organizmu (zarówno metabolicznych jak i ruchowych/poznawczych)


bo mam nadzieję, że zgodzisz się że nazwa autonomicznego układu nerwowego nie wzięła się znikąd

Zgodzę się- czy jednak jest to uzasadniona nazwa w świetle obecnych danych, czy bardziej historyczna? Skoro nie ma wolnej woli, tylko uświadamianie sobie pewnych rzeczy po fakcie- to cały układ nerwowy można rozpatrywać jako autonomiczny.

Tak swoją drogą - jakości forum nie mierzy się chyba ilością użytkowników/postów?

Pewnie, że nie- z resztą nigdy tak nie napisałem. Stwierdziłem tylko fakt, z którym chyba się zgodzisz?

Arturze, jeśli chcesz mnie przekonać do swoich poglądów- to nic z tego. Jestem niereformowalny, jak np. Kreacjoniści- tylko dotyczy to innego światopoglądu. I za dużo w twoich wypowiedziach emocji, ale może to dobrze?

Układ oddechowy:
- Aktywizujemy proces dyfuzji w obrębie pęcherzyków płucnych, przez zwiększenie przepływu krwi przez płuca
- Przez masaż np. mięśni międzyżebrowych wpływamy na polepszenie ich funkcjonowania, tym samym na dynamikę oddechową klatki piersiowej
- Przez oklepywania klatki piersiowej, możemy działać na drzewo oskrzelowe (odklejanie się flegmy).
Układ mięśniowy:
- Aktywacja procesów odżywczych w obrębie mas mięśniowych, co z kolei prowadzi do przyrostu ich masy i wzmocnienia struktury wewnętrznej
- Mięsnie są zdolniejsze do podjęcia efektywniejszej pracy (zwiększenie siły; częstotliwości skurczów i rozkurczów)
- Skraca się czas regeneracji mięśni po wysiłku
- Oddziaływanie regulujące stan napięcia mięśni.
Układ krążenia:
- Masaż przyśpiesza krążenie krwi i limfy. W czasie masażu ogólnego obserwujemy początkowy spadek a potem wzrost ciśnienia krwi. Taką reakcję tłumaczą trzy teorie: mechaniczna, hormonalna i odruchowa.
Układ nerwowy:
- Centralny układ nerwowy: poprawa ukrwienia przynależnych do tego układu a także można wpływać przez opracowanie mięśni unerwianych przez te nerwy
- Układ autonomiczny: przez opracowanie grzbietu, zwłaszcza pasma przykręgosłupowego możemy wpływać na układ sympatyczny. Opracowując powłoki brzuszne i działając na narządy jamy brzusznej, oddziałujemy na układ parasympatyczny
- Obwodowy układ nerwowy: w sposób bezpośredni na zakończenia nerwów; przez opracowanie mięśni na nerwy je unerwiające. Wpływ regulujący szybkość przewodzenia impulsów nerwowych.
Układ pokarmowy:
- Polepszamy funkcjonowanie narządów pokarmowych oddziałując regulująco na czynności wydzielania gruczołów pokarmowych
- Poprawa perystaltyki jelit
- Przyśpieszanie procesy diurezy nerek (opracowanie grzbietu)
- Regulujący wpływ na napięcie ścian pęcherza moczowego (opracowanie podbrzusza), przyśpieszenie procesu przemiany materii.
Układ kostny:
- Wpływ na utrzymanie równowagi między składnikami organicznymi i nieorganicznymi
- Możemy wpływać na zmniejszanie procesu powstawania zmian zwyrodnieniowo-wytwórczych
- Nie wolno masować miejsc po złamaniach z niepełnym zrośnięciem. Masaż może uszkodzić okostną i opóźnić w ten sposób proces pełnej regeneracji.
Polecam www.fizjoterapia.czestochowa.prv.pl

Poza tym ciało prawdopodobnie jest taką jakby nakładką ograniczającą umysł, więc póki integracja umysłu z ciałem jest, to umysł jest w pewien sposób ograniczony i nic w tym dziwnego i niczego to nie dowodzi.

Dokładnie.
Są nawet teorie naukowe na wtórność umysłu wobec ciała:
"Małpie amory i inne pouczające historie o zwierzęciu zwanym człowiekiem"

Cytat:
"Wszystko zaczyna się od psychologa i filozofa Williama Jamesa. (...) Otóż James zastanawiał się nad tym, w jaki sposób mózg określa rodzaj odczuwanych przez nas emocji. Coś się wydarza, nasz mózg określa odpowiednią reakcję emocjonalną – złość, zachwyt, podniecenie, przerażenie czy cokolwiek innego. Następnie mózg mówi ciału, jak zareagować – serce bije szybciej, oddech przyspiesza, pojawia się gęsia skórka, erekcja i tak dalej. Reakcje te kontroluje autonomiczny układ nerwowy, który, jak wspomniałem wcześniej, we wprowadzeniu do tej części książki, uczestniczy w automatycznych (to znaczy autonomicznych) procesach zachodzących w organizmie.

Logiczne. Ale James wpadł na szalony pomysł, który stawia to wszystko na głowie. Uważał, że to nasze autonomiczne reakcje, a nie mózg, determinują to, jakich doznajemy emocji.

Według Jamesa mózg ocenia sytuację zbyt szybko, abyśmy zdążyli świadomie zdać sobie sprawę z uczuć, i natychmiast uruchamia odpowiednie reakcje autonomiczne. Następnie zbiera informacje od różnych części ciała i sprawdza, jak reagują na zewnętrzne bodźce. Tak więc emocje, które sobie uświadamiamy, nie kształtują naszych autonomicznych reakcji cielesnych, nasze autonomiczne reakcje cielesne kształtują emocje, jakie odczuwamy."

cd.
Innym-zalecanym w " readingach " przez Cayce´ego sposobem przemawiania do podswiadomosci jest wizualizacja.Wizualizacja jest w rzeczywistosci przemawianiem do podswiadomosci w jej wlasnym jezyku.Sfera podswiadomosci umyslu rezyduje w autonomicznym ukladzie nerwowym i jego osrodkach sterujacych i przesyla nam wiadomosci przy uzyciu obrazow i symboli,czego dowodem sa sny.Stopniowo zaczeto rozumiec,ze podswiadomosc nie przyjmuje rozkazow wyzszego umyslu,jesli nie sa wydawane w jej symbolicznym jezyku.Dla przykladu,jesli powiemy do zoladka:>> Przestan produkowac tyle szkodliwego kwasu!<< zoladek tego nie uslucha,chociaz nasz wyzszy umysl ma prawo prosic,a nawet zadac,takiego dzialania od odpowiedniej czesci zoladka.
Jednakze,jesli pozwolimy naszemu cialu calkowicie sie zrelaksowac - na przyklad przy granej w tle lagodnej milej muzyce - i wowczas bedziemy wizualizowac w naszym umysle jakas doline,w ktorej szalejace wody wyzlobily w ziemi takie bruzdy,ze tylko troche roslin moglo tam wyrosnac,to rozpoczynamy proces przemawiania do autonomicznego ukladu nerwowego.Jesli teraz powiemy naszej podswiadomosci,ze nasz zoladek jest jak ta dolina,to podswiadomosc to zrozumie i bez watpienia sie z tym zgodzi.Nastepnie powinnismy wyobrazic sobie przejasniajace sie chmury,wychodzace zza nich slonce i spokoj powracajacy do doliny.Trawa i rosliny zaczynaja rosnac i leczyc ziemie calej doliny.
W taki symboliczny sposob przerzucamy pomost pomiedzy swiadomoscia a podswiadomoscia.Przy towarzyszacej muzyce i w stanie odprezenia mozemy spowodowac zaistnienie w naszym zoladku pozadanych zjawisk.Dobierajac odpowiednia symbolike mozemy wizualizowac swoj idealny wyglad po odchudzeniu i spowodowac,aby podswiadomosc pomagala nam w jego uzyskaniu.
Jak widzimy,umysl nasz moze i powinien byc wykorzystywany tworczo i w rozny sposob dla naszej korzysci.
Pozdrawiam.

Gdy chcemy przyjrzec sie blizej ludzkiemu cialu,rzecza niezbedna jest zrozumienie tego,co dzieje sie w systemie nerwowym.Cayce dostrzegal waznosc zjawisk elektrycznych i ich role w funkcjonowaniu istoty ludzkiej.W wielu odczytach opisywal on sposob w jaki komorki nerwowe staraja sie znalesc nowe polaczenia.Wnikal takze glebiej w przyczyny i omawial zrodlo czy nature zjawisk elektrycznych wystepujacych wewnatrz i na zewnatrz ciala.
odczyt:poniewaz wszystkie sily,cala moc,emanuje z jednego zrodla.Wiec jak zostalo podane,to co wytwarza takze energie elektronowa-ktora czlowiek zna jako elektrony,lub energie elektrycza,ktora moze byc uzywana ku wygodzie i zaspokojeniu potrzeb w doswiadczeniu czlowieka-pochodzi od samego Boga.
Mowil tez o wzajemnym stosunku miedzy ukladem nerwowym autonomicznym a mozgowo-rdzeniowym.Wskazywal,ze autonomiczny system nerwowy posredniczy miedzy sfera podswiadomosci umyslu a jej czynnosciami,podczas gdy uklad mozgowo-rdzeniowy jest zwiazany ze sfera swiadomosci umyslu.
Klucz do zrozumienia ciala i jego funkcji lezy wiec w uznaniu tego,ze impulsy elektryczne czy elektronowe maja podstawowe znaczenie w takich dzialaniach,jak-przede wszystkim-myslenie,odczuwanie otaczajacego nas swiata,trawienie i wszystkie inne czynnosci ciala oraz tworzenie zarowno konstruktywnych jak i destruktywnych dzialan w calym naszym zyciu.Wszystkie te impulsy musza byc skoordynowane w obrebie naszego ciala,gdyz w przeciwnym wypadku pojawi sie chaos i zniszczenie.Zdrowie nie moze istniec tam,gdzie wszystkie narzady i uklady nie wspolpracuja ze soba zgodnie w obrebie calego ciala.Od wlasciwej koordynacji zalezy fakt odpowiedniego przyswajania pozywienia i prawidlowego wydalania odpadow.Gdy dzialania ukladow nerwowych przesuna sie w fazie z dzialaniem jakiegos innego ukladu lub zostana nawet lekko rostrojone,powstaja klopoty,czasami powazne,czasami niewielkie,lecz zawsze jakies klopoty.
pozdrawiam
cdn.

UWOLNINY NIEWOLNIK NIE JEST WOLNYM CZŁOWIEKIEM
2007-02-17 18:45

Wychodzi król życia otoczony rozgadaną grupą wielbicielek. Właśnie zrobił im dobrze treningiem. I sobie podbudował ego.
Żebrak wychudzony, cień człowieka prosi: zrób ze mną trening? Wygięcia do tyłu? Taki jestem usztywniony.

Nawet nie zauważa cienia. Idol szlachetny

Tak zareagowałem na prośbę wyczulonego na stan ciała
WZÓR: Robię sobie dokładnie to co zrobiła mi guru. NIE MA INDYWIDUALNEGO TRAKTOWANIA! Pogoniła mnie gdy chciałem indywidualnej porady.

NIE MOŻE być tak, ze trenujący dyktuje trenerowi co ma robić! Powiada guru.
ZASTRZEZENIE: Czuję żal, czuję się skrzywdzony. Ze nie traktuje mnie z szacunkiem ,jako ważny podmiot . jako samodzielną autonomiczną jednostkę. Jako dorosłego faceta. Który swoje wie, może pewnych rzeczy nie chcieć, a innych chcieć. Którym nie można dowolnie dyrygować, o którym nie można decydować poza jego plecami , jakby był worem ziemniaków.
Nie ma dwu ludzi tak samo pijących herbatę.
Nie ma dwu ludzi mających ten sam bagaż doświadczenia, czy identyczne układy nerwowe.
Precyzja ogranicza się tylko do mięśni?
Do różnic indywidualnych już nie? Trenujący to pospolity układ mięśniowy bez twarzy, uczuć, duszy, woli , rozumu i godności?

OBIEKCJA: Świata nie zmienisz.
Możesz zmienić interakcje w sobie. Wyobrażenie jest tylko wyobrażeniem. Przecież realnie nie ma żadnego idola i tłumu. Jestem tylko ja. W jednej osobie. w jednym ciele. Sam sobie to robię.

To problem po nadopiekuńczej matce. Sporo jest kobiet oczekujących od facetów służby, nie partnerstwa. Sporo jest facetów nie znających czegoś innego niż niewolniczej roboty woła.
Cały ten żal mogę mieć teraz tylko do części triumfującej , do części guru we mnie.
Która tak jest pogrążona w satysfakcjach lidera, ze dla swojej rodziny nie ma czasu ani serca.
OBIEKCJA: Jakiej rodziny? Kiedy sam trenujesz, to trenuje cała rodzina?

Wczoraj w czasie praktyki własnej pokłócili się; luzaczek łobuziaczek z grzecznym prymusem zasadniczym jak kanciasta skała wapienna
.
Pokłócili się na temat obecności w asanie.
Ty myślisz ze obecność w asanie to świrowanie z marsową miną rzeźby nieruchomej w parku maharadżdży - wyszydzał luzaczek prymusowi serioznemu. Dla ciebie to odczekiwanie w nudnej pozie aż odwalisz zadany obowiązek.
A dla ciebie to figlowanie tylko? Odciął się prymus..
Dla mnie to żywe płynące przezywanie, wesołe jak wiosenna rzeka. Luzaczek na to

- Jedno pytanie mam, odnośnie tego skanera – odezwał się Fedridańczyk, który otworzył w międzyczasie metalową walizeczkę i lustrował wzrokiem jej zawartość – Czy on wyłapuje tylko tę konkretną anomalię u nosiciela czy rozmaite odchyły od człowieka czystej krwi? Pytam, bo jak będzie nam popiskiwał przy każdym sankcjonowanym mutancie, to wypatroszenie wszystkich może się ciągnąć miesiącami. W dodatku muszę wam powiedzieć, że mieliśmy kiedyś w regimencie takiego gościa od zaopatrzenia, wesołka o zrytym berecie, który dał sobie chirurgicznie przerobić fiutka, na sztuczny model na baterie i...

- Nie, nie wyłapuje wszystkich anomalii – przerwał Mirowi Varris, oszczędzając reszcie akolitów wstrząsającej opowieści – Organ kontrolny wydaje się posiadać autonomiczny układ nerwowy o charakterystycznym biopolu elektrycznym. Jego natężenie jest niezwykle słabe, stąd tak mały zasięg urządzenia, ale pracujący ze mną adepci twierdzą, że dzięki dodatkowym modlitwom zdołali przekonać Ducha Maszyny, by ten skutecznie wyszukiwał właśnie taki wzorzec.

- Własny układ nerwowy? – powtórzyła wolno Cimbria – Czyli to jakby pasożyt wszczepiany pod skórę?

Zanim medycuesz zdążył odpowiedzieć, Mir podniósł dłoń w górę sygnalizując, że ma kolejne pytanie. Varris skinął przyzwalająco głową.

- A jak dalece to coś potrafi kontrolować człowieka? Robi sobie z nosiciela żywą marionetkę tak jak catachański liściomózg?

- Nasza wiedza na ten temat jest zerowa – odparł medyceusz – Przypominam, że nosiciel już nie żył w chwili odkrycia, nie mamy też żadnych świadków mogących opowiedzieć o chwili śmierci. Jedynym sposobem na zdobycie tych informacji jest schwytanie żywcem innego nosiciela... lub zaaplikowanie naszego egzemplarza obiektowi doświadczalnemu, ale to byłby zabieg heretycki i nie wolno go wykonać bez zgody najwyższych kręgów Ordo.

- To jeszcze tylko jedna sprawa – chrząknął Mir – Skoro mamy pozwolenia na noszenie broni krótkiej, co z resztą sprzętu? Wolałbym mieć przy sobie coś cięższego niż tylko pistolet, zwłaszcza jeśli mam udawać werbownika do kompanii ochroniarskiej...

- Tutaj mogę doradzić tylko jedno. Jeśli się na tym dobrze znacie i macie pewność, że nie urazicie Duchów Maszyny, spróbujcie rozebrać cięższą broń na części i przemycić ją do Coscarli w bagażu. Z ubolewaniem muszę stwierdzić, że kontrole Magistratum na niższych poziomach Kopca nie są tak rygorystyczne jakbyśmy sobie tego życzyli, ale tym razem może to nam akurat pomóc. W najgorszym razie zarekwirują wam sprzęt i naliczą grzywnę, ale na tym się pewnie sprawa skończy.

Emocja (łac. emotion, ang. emotion) - silne odczucie o charakterze pobudzenia, pozytywnego (pod wpływem szczęścia, zachwytu, spełnienia) czy negatywnego (pod wpływem gniewu, odrazy, strachu). W szerszym znaczeniu emocje (procesy emocjonalne) to procesy psychiczne, które poznaniu i czynnościom podmiotu nadają jakość oraz określają znaczenie, jakie mają dla niego będące źródłem emocji przedmioty, zjawiska, inni ludzi, a także własna osoba. Procesy emocjonalne są ściśle związane z funkcjonowaniem układu limbicznego, jako układu integrującego czynności struktur korowych (zwłaszcza kory czołowej) z procesami neuroendokrynnymi i czynnością autonomicznego układu nerwowego.

[Edytuj]
Klasyfikacja procesów emocjonalnych
Tradycyjna psychologia introspekcyjna wyróżniała trzy istotne cechy procesów emocjonalnych:

znak emocji (wartościowość, walencja) - ich pozytywny (przyjemność) lub negatywny (przykrość) charakter;
natężenie emocji, które wiąże się z wielkością wpływu tego procesu na zachowanie, tok myśli itp.;
treść emocji, które określa znaczenie bodźca i usposabia do konkretnego zachowania (np. lęk do ucieczki, a gniew do zachowań agresywnych).
Procesy emocjonalne są często dzielone na:

uczucia - stany psychiczne wyrażające ustosunkowanie się człowieka do określonych zdarzeń, ludzi i innych elementów otaczającego świata, polegające na odzwierciedleniu stosunku człowieka do rzeczywistości.
afekty – uczucia powstające najczęściej pod wpływem silnych bodźców zewnętrznych, zwłaszcza działające nagle, (gniew, złość, rozpacz, radość i strach)
nastroje – uczucia długotrwałe o małej sile i spokojnym przebiegu (zadowolenie lub niezadowolenie, wesołość lub smutek, niepokój, tęsknota)
namiętności – to trwałe skłonności do przeżywania różnych nastrojów i afektów w związku z określonymi celami dążeń człowieka. Namiętności mają dużą siłę pobudzającą, ukierunkowują myśli, spostrzeżenia, pamięć i inne procesy psychiczne. Są charakterystyczne dla wieku młodego, z czasem słabną, ale niektóre (np. chciwość) mogą narastać.
Emocje są również dzielone na pierwotne - niższe, które dotyczą zaspokojenia biologicznych potrzeb organizmu i wtórne - wyższe, mające charakter społeczny, dotyczące sfery wartości i wiedzy. Uczucia wyższe obejmują m.in. uczucia moralne (etyczne), uczucia estetyczne i uczucia intelektualne.

Oj... mordowanie chorych psychicznie ludzi nie jest zle. Ci ludzie czesto daja mniej niz zabieraja.


Wiesz, niektórzy zdrowi psychicznie dają mniej, niż biorą. Takie podejście budzi wiele kontrowersji. To, że ktoś nie jest użyteczny społecznie na szerszą skalę nie znaczy, że można go zabić. Może ten nierób daje szczęście swojej matce, która go kocha? Może on kocha swoją matkę i daje jej miłość? Jak chcesz zmierzyć uczucia? Ten kto jest :mniej" kochany może iśc do piachu, a ten, kto bardziej, zasługłuje na to by żyć?

Ten kto zrobił więcej złego niż dobrego może iśc do piachu? Jak chcesz mierzyć Dobro i Zło? Wszelkie pomiary będą sztuczne i niesprawiedliwe.

Co do postu Astre Occlu:

Od razu przypomniało mi się, jak profesor od anatomii mówił nam, co kiedyś robili z człowiekiem winnym jakiejś zbrodni.
Zamiast do więzienia, to nieszczęśnik szedł do "lekarza" na "badania". Jeśli np. ukłuli go igłą i drgnęła mu noga, to była to reakcja autonomiczna. Jak go bił pałą po żebrach, a nieszczęśnik krzyczał, to była to reakcja nieautonomiczna. A jak podczas wyrywania zębów drżała mu noga i do tego się darł, to była to reakcja półautonomiczna.

Widzicie ile mogliśmy się dowiedzieć dzięki różnym badaniom na temat układu nerwowego?

Ale na poważnie, to chyba wolałbym nie posiadać wiedzy nabytej w taki okrytny sposób. To nieetyczne. Analogicznie w przypadku zwierząt. Ale z drugiej strony, gdyby nie szczury, to na kim testowalibyśmy leki? Na ochotnikach! Co opóźniłoby znacznie badania, ale byłoby etyczne.

Z drugiej strony, czy zwalnia nas z odpowiedzialności zabicia człowieka to, że się na to godzi?

Z jednej strony mówi się o tym, że we wspolczesnym życiu nadmiar stresu wyniszcza człowieka. Z drugiej strony psychologia zwraca też uwagę, że w pewnych warunkach stres dziala mobilizująco i "motywująco".

Stres jest reakcją na pewne zagrożenie, na sytuację wymagającą mobilizacji. Dlatego w umiarkowanej ilości (natężeniu) może być korzystny.
W nadmiarze natomiast działa wyniszczająco.
Gdyby porownać to np. do jedzenia - to przejedzenie się jest niekorzystne.

Najprościej jest wytłumaczyć to zjawisko analizując układ wegetatywny (tzw. autonomiczny układ nerwowy). Ma on silny zwiazek z naszą podswiadomością (somatyką, biciem serca, rytmem oddechu, przezyciami emocjonalnymi).
Istnieje polączenie pomiędzy świadmością i podświadmością, dlatego zawartość naszych swiadomych myśli w pływa (prędzej czy poźniej) na stan emocji, a to z kolei wpływa na stan energii w narządach (np. wywolując nadmierne napięcia somatyczne, lub też sprowadzając komfort i równowagę).

Ten autonomiczny układ nerwowy dzieli się na adrenaliczy i parasympatyczny. Jeden działa mobilizująco, drugi - regenerująco (np. zwlaszcza uaktywnia sie podczas snu, relaksu itp).
Umiarkowany stres dziala w ten sposób, że jesteśmy zmobilizowani i pobudzeni, ale nie blokujemy funkcji regeneracji. Czyli jest równowaga pomiędzy ukladem adrenalicznym (pobudzanym m.in. przez umiarkowany stres) a parasympatycznym (odpowiedzialnym za regenerację i odbudowę sił życiowych).

Np. przystępując do egzaminu możemy być zmobilizowani powagą chwili i doskonale przypomnieć sobie wszystkie szczególy. Ale mozemy tez być tak spięci, że mało co pamiętamy.

Dobrze jest zatem, gdy działanie stresu napotyka na odpowienie zrelaksowanie naszej psychiki. Wtedy dzięki stresowi jesteśmy bardziej obudzeni, ale w stanie rozluźnienia. I taki stres działa konstruktywnie.

Inaczej można powiedzieć, że sytuacje trudne mogą być rozwojowe.

Kiedy natomiast stres nie napotyka na grunt rozluźnienia psychicznego, to moze słabnąć funkcja regeneracji, wypoczynku i dobudowy sił zyciowych i psychicznych.
A jak mówi przysłowie - "Z pustego i Salomon nie naleje"

Istotne zatem jest by uczyc się relaksacji; i w codziennym życiu łączyć sytuacje trudne (wyzwania) ze zrelaksowanym spokojem. Wtedy jest z czego czerpać - mamy ciągle aktywną funkcję odbudowy psychiki i odbudowy sił życiowych.

Parafrazując mozna powiedzieć, że życie jest stresem, a Duch jest skarbnicą Spokoju. Wskazane jest by osiągnąć równowagę między Życiem i Duchem, miedzy konkretem a ogółem, równowagę pomiędzy przedmiotem (zjawiskami codziennego zycia) a podmiotem (świadomością).

ktos o to prosil:
1. Integracyjne funkcje organizmu: homeostaza, stres, choroba. Zaburzenia termoregulacji, choroba oparzeniowa, patofizjologia gorączki.
2. Mediatory procesu zapalnego. MOF, SIRS.
3. Obrzęki: nerkowe, krążeniowe, wątrobowe.
4. Patofizjologia hiperlipidemii i otyłości.
5. Miażdżyca. Zaburzenia krążenia obwodowego.
6. Choroba niedokrwienna serca: dusznica bolesna stabilna i niestabilna, dusznica, Prinzmetala, zawał mięśnia sercowego. Zjawiska ogłuszenia, zamrożenia i hartowania.
7. Zapalenie wsierdzia i osierdzia. Choroba reumatyczna serca. Wady serca nabyte i wrodzone. Wady serca warunkowo-sinicze. Hemodynamika wad serca.
8. Obrzęk płuc. Nadciśnienie płucne. Zatorowość płucna. Serce płucne.
9. Patofizjologia choroby wrzodowej. Zapalenie żołądka i jelit. Krwawienia z przewodu pokarmowego.
10. Zespoły upośledzonego wchłaniania. Patomechanizmy biegunek, zaparcia i niedrożności.
11. Patofizjologia chorób wątroby i dróg żółciowych. Ostre i przewlekłe zapalenie trzustki.
12. Zespoły nefrytyczne i nefrotyczne, Barttera, Gitelmana i Liddle’a. Ostra i przewlekła niewydolność nerek.
13. Patofizjologia układu czerwonokrwinkowego: niedokrwistości, nadkrwistości.
14. Patofizjologia układu białokrwinkowego: zespoły mieoproliferacyjne i mielodysplastyczne. Skazy krwotoczne: naczyniowe, płytkowe, osoczowe. Porfirie, hemochromatozy.
15. Patofizjologia podwzgórza, przysadki i nadnerczy.
16. Patofizjologia przytarczyc. Zaburzenia gospodarki wapniowo-fosforanowej. Osteoporoza. Krzywica. Osteomalacja.
17. Zmienność częstości zatokowego rytmu serca (Heart rate variability – HRV) całodobowa, krótkoczasowa i w odpowiedzi na stymulację. Znaczenie HRV w kardiologii. Hiperglikemia – ćwiczenia z HRV.
18. Typy reakcji alergicznych. Choroby alergiczne i autoimmunizacyjne. Choroby tkanki łącznej.
19. Patofizjologia układu nerwowego: choroba Parkinsona, parkinsonizm, padaczka, demencja, choroby demielinizacyjne. Choroby naczyniowe mózgu: udar niedokrwienny, krwotoczny.
20. Patogeneza neuropatii układu autonomicznego, niewydolności układu autonomicznego. Testy układu autonomicznego: Próba Valsalvy, test głębokiego oddychania, próba pionizacji, izometryczny skurcz mięśni dłoni.

hej Wam pani Cwikla napisala ze zaliczenie bedzie tam na placy litewskim o godzinie 8.00 chyba tam gdzie wyklady mielismy a to sa zagadnienia:

ZAGADNIENIA DO ZALICZENIA Z ANATOMII, FIZJOLOGII I PATOLOGII WZROKU (KW)

1. Embriologia narządu wzroku- kiedy powstają poszczególne elementy narządu wzroku.
2. Pojęcia opisujące oko- południki, bieguny, osie, odcinki, narządy dodatkowe.
3. Unerwienie oka- czuciowe, ruchowe i autonomiczne.
4. Budowa narządu wzroku- oczodół, gałka oczna, powieki, spojówka, narząd łzowy, rogówka, twardówka, jagodówka, soczewka, ciało szkliste.
5. Aparat mięśniowy oka-mięśnie gładkie i poprzecznie prążkowane.
6. Siatkówka- komórki budujące siatkówkę i ich wzajemne połączenia, różnice pomiędzy układem czopkowym a pręcikowym, pojęcie pola widzenia i pola recepcyjnego. Zjawisko hamowania obocznego i jego znaczenie dla widzenia.
7. Teorie widzenia- trójchromatyczna, przeciwstawnych procesów i retinex. Barwniki wzrokowe, ich znaczenie dla widzenia.
8. Nerw wzrokowy- przebieg w gałce ocznej i poza nią. Skrzyżowanie wzrokowe- przebieg włókien nerwowych w tym miejscu.
9. Droga wzrokowa. Szlaki wzrokowe kory mózgowej (wielkokomórkowe, drobnokomórkowe, mieszane) oraz obszary kory mózgu odbierające informacje wzrokowe różnego typu. Pola Brodmanna.
10. Budowa kolumnowa kory wzrokowej.
11. Zaburzenia związane z uszkodzeniami szlaków i pól wzrokowych.
12. Układ optyczny oka-pojęcia: oko miarowe akomodujące i nieakomodujące, dioptria, akomodacja, punkt bliży i dali wzrokowej, głębia i zakres akomodacji. Oko niemiarowe (krótkowzroczność, nadwzroczność i astygmatyzm)- rodzaje niemiarowości, przyczyny niemiarowości.

Myślę, że warto poznawać opinię lekarza optymalnego na temat różnych chorób.
Będę więc co jakiś czas je przedstawiać. Artykuły pochodzą z pisma
"Optymalni" (maj 2002) od lekarzy z Arkadii w Jastrzębiej Górze.
Cytuję:

    Objawy nadczynności tarczycy, mimo różnej etiologii, spowodowane są
zawsze podwyższonym poziomem hormonów T3 i T4 we krwi. Zespoły objawów mogą
być mniej lub bardziej nasilone, ale zwykle dają się stosunkowo łatwo
rozpoznać, a o ostatecznej diagnozie decydują wyniki badań laboratoryjnych,
co determinuje dalsze leczenie.
   Obecne metody leczenia są coraz lepsze i zazwyczaj farmakoterapia lub
leczenie operacyjne umożliwia prawidłowe funkcjonowanie chorych, a ciężkie
powikłania zdarzają się coraz rzadziej. Niemniej stwierdzenie choroby wiąże
się
z wieloletnią, często dożywotnią koniecznością przyjmowania leków.
   Jedynie postępowanie radykalne - usunięcie części gruczołu - może dać
trwałe efekty. Przyczyny nadczynności tarczycy, jak i wielu innych chorób,
nie są oficjalnie znane i dlatego stosuje się leczenie objawowe.
   Wydzielanie gruczołu tarczowego, jak i innych, jest powiązane ze zmianami
środowiska zewnętrznego i ma za zadanie dostosowywać funkcję organizmu do
panujących warunków. Wyrzut hormonów wzrasta przy dużej podaży pokarmów,
przy obniżeniu temperatury oraz w stanach emocjonalnych.
T3 i T4 podnoszą temperaturę ciała, ale dzieje się to kosztem magazynowania
energii w ATP oraz pobudzają lipazę, co powoduje obniżenie stężenia
cholesterolu we krwi. Zaburzenia kontroli sekrecji (wydzielania) hormonów
mogą dotyczyć oczywiście samej tarczycy, ale również gruczołów nadrzędnych,
tzn. przysadki mózgowej i podwzgórza.
   Istnieje wiele dowodów na związek funkcji tarczycy ze sposobem
odżywiania, jednak do tej pory nie wpływa to na poglądy badaczy. Wystarczy
wspomnieć, że wpływają na przemianę węglowodanów, początkowo wzmagając
działanie insuliny.
   Długotrwale utrzymujące się napięcie emocjonalne wpływać będzie bez
wątpienia na zwiększenie wyrzutów hormonów tarczycy, ale musi zmieniać
również sposób odżywiania człowieka, a ten z kolei oddziałuje na czynność
gruczołu.  Prowadzi to do wytwarzania "błędnego koła". które toczy się,
nasilając zmiany środowiska wewnętrznego.
   Pogarszające się odżywianie prowadzi do narastania przewagi układu
sympatycznego w obrębie centralnego układu nerwowego oraz może objąć gruczoł
tarczowy.  W podobny sposób dochodzi do powstawania nerwicy,
a objawy obu chorób mogą być bardzo podobne.
   Rozpoczynając żywienie optymalne człowiek od razu eliminuje czynnik
patologicznego zaopatrzenia w energię i substancje odżywcze oraz zwiększa
się synteza związków fosforowych (m.in. ATP), co zwykle daje się od razu
odczuć przyrostem siły mięśniowej. Przerwany również zostaje obrót owego
koła prowadzącego do narastania objawów. Po pewnym czasie żywienia dochodzi
zazwyczaj do wyrównania zaburzeń w obrębie układu autonomicznego (PS, S)
i objawy choroby zaczynają się cofać.
   W chorobie Gravesa-Basedowa, gdzie mamy do czynienia z reakcją
autoimmunologiczną układu odpornościowego przeciwko hormonom tarczycy,
dochodzi do ich przebudowywania na skutek zaopatrzenia w niezbędne
aminokwasy. Regeneracja błon komórkowych prowadzić musi do osłabienia
reakcji przeciwciał, a później całkowitego jej zahamowania.
   Korzystne efekty w nadczynności tarczycy daje stosowanie prądów
selektywnych PS, choć wcześniej powinno się ustalić , czy zaburzenie dotyczy
samego gruczołu, struktur nadrzędnych, czy może jest to neurastenia. W
każdej
z jednostek stosuje się ten sam rodzaj zabiegu, jednak różne może być
przyłożenie elektrod. Pomocne w diagnostyce jest wysłuchanie szmeru
naczyniowego nad gruczołem tarczowym, ponieważ przy nadczynności zwiększa
się prawie dwukrotnie przepływ krwi przez niego.  W takim przypadku można
umieścić  elektrody na samej tarczycy. Jeżeli zaburzenie dotyczy podwzgórza
lub przysadki, efekty daje objęcie zabiegiem centralnego układu nerwowego. W
niektórych przypadkach efekty mogą być natychmiastowe już po kilku dniach.
Generalnie, jasną zasadę można podać, że im wyżej w hierarchii gruczołowej
następuje zaburzenie tego typu, trudniejsze jest doprowadzenie do jego
wyrównania.
lek. med. Przemysław Pala
Koniec cytatu.

Krystyna





| Partacz doprowadza zaś poprzez nieumiejętne
| dobranie wysokości szubienicy i/lub złego
| zawiązania węzła do duszenia się skazańca przez
| dłuższy czas.

Dłuższy czas to też pojęcie względne bo powinien stracić przytomność po
kilku sekundach z powodu niedotlenienia mózgu.


Na dobre to po czterdziestu przecietnie. W sztukach walki czas
duszenia bezpiecznego (tetniczego) przyjmuje sie na 30 sekund - po
trzydziestu sekundach sedzia przerywa i tak dlugo utrzymane duszenie
daje zwyciestwo. W praktyce walki rzeczywistej (a tego tez sie ludzi
uczy) przyjmuje sie ze nalezy po zalozeniu duszenia spokojnie, powoli
doliczyc do czterdziestu - i jesli nie jest naszym celem
wyprodukowanie nieboszczyka to po doliczeniu do czterdziestu nalezy
dokladnie ocenic skutki duszenia - jesli przeciwnik jest nadal
przytomny to duszenie widac jest nieskuteczne i nalezy poprawic i juz
na dokladniejsza obserwacje sie zdac, jesli po czterdziestu sekundach
jest nieprzytomny - nalezy puscic zeby powaznej krzywdy nie zrobic
(nie wstanie przez minute - dwie, dosyc czasu zeby go w cztery supelki
powiazac).

Oczywiscie pisze caly czas o duszeniu tetniczym - czyli zamknieciu
doplywu krwi do mozgu. Duszenie tchawiczne jest po pierwsze mocno
niebezpieczne - latwo krtan uszkodzic i duszenia nie da sie wowczas
przerwac, mimo puszczenia przeszkoda w oddychaniu pozostaje), po
drugie powoduje niedotlenienie miesnia sercowego, w efekcie bol -
dalszym efektem jest silny rzut adrenaliny i tak duszony czlowiek moze
doznac naglego nadzwyczajnego przyplywu sily. W walce jest to
ryzykowne. A duszony tetniczo po prostu zasypia...

Tak wiec wracajac do naszych baranow, czyli techniki wieszania:

Maksymalnie humanitarna metoda jest wieszanie na luznym stryczku - jak
dobrze zrobic to puszczaja wiazania w kregoslupie szyjnym (nie, jak
niektorzy sadza - cos sie lamie), rdzen przedluzony zostaje wyrwany z
pnia mozgu - a to skutkuje natychmiastowym zatrzymaniem wszelakich
funkcji zyciowych poza kontrolowanymi przez autonomiczne uklady
nerwowe (serce jeszcze kawalek dzialac moze bo ma wlasne sterowanie
ale miesnie oddechowe juz stana), swiadomosc zniknie natychmiastowo,
gosc czul nie bedzie.

Metoda zlosliwa to powieszenie na krotkim stryczku niezaciskajacym sie
- miesnie szyi powinny ochronic tchawice i krtan, oddychanie bedzie
utrudnione ale mozliwe, delikwent po kilkudziesieciu sekundach staci
swiadomosc czujac glownie ucisk na szyje.

Metoda sadystyczna to powieszenie na cienkim, zaciskajacym sie
stryczku - zamknie on drogi oddechowe i delikwentowi umieralo sie
bedzie znacznie mniej przyjemnie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Powieszenie


Znaczy - bzdury pisza... Stosowalem duszenia, na mnie stosowano

i pozniejszego powrotu...


jestem na farmacji i na farmakognozji podział mieliśmy następujący:
1.działające na oun:
depresyjne,uspokajające
narkotyczne
halucynogenne
p/depresyjne
pobudzające psychicznie
2.działające na obwodowy układ nerwowy:
pobudzające układ współczulny
porażające układ współczulny
pobudzające ukł.przywspółczulny
porażające ukł.przywspółczulny
porażające zwoje autonomiczne
pobudzające zakończenia nerwów czuciowych
znoszące napięcie mięśniowe
znieczulające miejscowo
3.działające na ukł.krążenia:
stos. w niewydolności mięśnia sercowego
p/arytmiczne
stos.w niewydolności wieńcowej
stos.w chorobach obwodowych naczyń krw.
hamujące krzepliwość krwi
zwiększające krzepliwość krwi
p/krwotoczne
krwiozastępcze
stos. w nadciśnieniu tętniczym
stos. w niedociśnieniu
zmiejszającesteż. cholesterolu we krwi
4.działające na nerki i drogi moczowe:
moczopędne
stos. w przeroście gr. krokowego
5.dz. na ukł. oddechowy:
wykrztuśne
p/kaszlowe
rozszerzające oskrzela
6.dz. na ukł. pokarmowy:
ściągające
osłaniające
p/skurczowe
pobudzające wydzielanie soku żołądkowego
żółciopędne i żółciotwórcze
przeczyszcające
stos. w chorobie wrzodowej
p/wymiotne
7.różne:
napotne
p/potne
estrogenne
pobudzające ziarninowanie
p/gorączkowe
drażniące skórę
immunotropowe
p/artretyczne
p/neuralgiczne
p/zapalne
p/cukrzycowe
wątrobowe
stos. w wieku starczym
p/nowotworowe
insektycydy
środki odżywcze
śr. ogólnie tonizujące
skórne
ginekologiczne
chemioterapeutyki(p/bakteryjne , p/grzybicze , p/robakom jelitowym ,
p/pierwotnialowe )

pozdrawiam IZA

Robię bazę danych ziół i ich zastosowań w accesie.
Mam pytanie jak zdefiniować przynależność tzn. zastosowanie ziół.
Chodzi mnie o główne (zawężone) zastosowania.
Proszę o wskazówki (może www)
Przyjąłem taki podział:
Zioła wykrztuśne i przeciwkaszlowe
Zioła działające napotnie i przeciwgorączkowo
Zioła obniżające ciśnienie krwi
Zioła przeciwmiażdżycowe
Zioła działające osłaniająco na przewód pokarmowy
Zioła przeciwbiegunkowe i zapierające
Zioła przeczyszczające i rozwalniające
Zioła zwiększające wydzielanie soków trawiennych, poprawiające apetyt
Zioła wiatropędne
Zioła "wątrobowe", żółciotwórcze i żółciopędne
Zioła moczopędne
Zioła mlekopędne
Zioła przeciwcukrzycowe
Zioła poprawiające przemianę materii i działające odtruwająco na organizm
Zioła o działaniu przeciwreumatycznym
Zioła działające przeciwrobaczo
CZY TO DOBRY PODZIAŁ?



PETERKA! Jak zwykle nie możesz sobie odpuścić drobnych złośliwości, w mojej
opini niczym niesprowokowanych, co średnio świadczy o Twoim poziomie. Jak
wyraźnie pisałem, miałeś to potraktować merytorycznie, ale skoro nie
potrafisz to trudno.
Od mojego nick'a się lepiej odstosunkuj. Jeżeli tak Cię gryzie w oczy to
doskonale wiesz jak się nazywam. Nie wierzę żeś pierwszy raz ze mną się
zetknął; zwłaszcza na religii musiałeś czytać setki moich postów.
---
Najbardziej żałosny kawałek:

A propos: czy dobrze zgadlem, ze twoj wzrost jest na granicy 170 cm? (nie
wiecej).
A jesli nawet nieco wiecej, to i tak masz kompleksy na punkcie swojego
wzrostu....


Otóż niech Ci będzie dane wiedzieć PETERKO, że mam 183 cm wzrostu i szczerze
mówiąc nigdy nie zauważyłem u siebie nadwrażliwości na tym punkcie. Jeżeli
ktoś uważa, że powinienem się wstydzić tak "niskiego" wzrostu, to proszę o
kontakt.

kompleksy na punkcie swojego wzrostu". Gdybyś jeszcze wiedział, że 'great'
znaczy 'wspaniały', to nie wygłupiłbyś się chyba aż tak...
---

| Musisz niestety tuutaj trochę spuścić z tonu: nie można sobie tak dzielić
| psychiki, obojętnie jakimi terminami się posługując.
A dlaczego nie? Podzielic mozna wszystko. Dzielenie i analiza naleza do
uznanych metod naukowych i sa stosowane wszedzie.


Owszem. Ale dzielenie tego, czego funkcjonalnie wyodrębnić nie sposób trąci
naiwnym systematyzmem. Takie dopasowywanie status quo do faktów.  Z tego, że
różne rzeczy się śnią wywodzisz, że psychika się kurczy i składa z
podzielnych, autonomicznych części. Przesada i przerost formy nad treścią.
IMNSHO

Po tym przydlugim wstepie pytam: czemuzby nie mozna bylo tej samej metody
analitycznej zastosowac

zyca nie staloby sie
jasniejszych i prostszych do wyjasnienia?



pojęcie eteryczne, niezdefiniowane, Ty już byś dzielił na kawałki..

RONANIE, ja sie tylko zastanawiam, pamietaj.....


Me too.

RONAN (WIELKI PSYCHOLOG)


Udowodnij. Zwłaszcza to że kiedykolwiek tak twierdziłem.

Ale stwierdzenie, ze "nie maja
one nic wspolnego z rzeczywistoscia", jest nieco doktrynalne.


Więc wymień mi przejawy działnia freudowskich  tworów i wskaż chociaż jeden,
którego nie dałoby się sprowadzić do biologii i socjobiologii. A jeżeli
biologia to także anatomia. Stąd: wskaż mi w mózgu ośrodki ego, id i
superego.

| Z całym szacunkiem, nie może być mowy o potwierdzaniu koncepcji CAŁEJ
| psychiki na przykładzie analizy snu. Jak zapewne wiesz, takie analizy są
| hmm.. wysoce subiektywne.
Zadam ci filozoficzne pytanie: Czy jestes pewien absolutnie, ze to co
wydaje
ci sie SUBIEKTYWNE
u kogos, moze byc dla niego niemal OBIEKTYWNE?


Jeżeli ten ktoś nie ma dość krytycyzmu poznawczego to jak najbardziej.
Dopóki doznania i przekonania subiektywne dotyczą tylko i wyłącznie
subiektywnego podmiotu to wszystko jest OK. Jednakże w  przypadku analizy
snów, subiektywne opinie analityka roszczą sobie prawo do określania
obiektywnego stanu klienta, co już jest karygodne.

Streszczenie Twojej koncepcji:

pola

musi analizowac i opracowywac na potrzeby centralnego ukladu nerwowego
CENTRUM) mnostwo sygnalow i informacji docierajacych don za pomoca zmyslow:
3. Reszta wynika z "falowania" pola Jaźni.

Ad2. Nieprawda. CUN cały czas pracuje.
Ad3. Z założenia 2 nie da się wyprowadzić poprawnych wniosków.

Dlatego powiem cos, co moze byc dla ciebie niezrozumiale: ZEWNETRZNOSC na

relacji,
ktore lacza nas z zewnetrznoscia)


Zaiste niezwykła koncepcja, jakiż mały jestem...! Jakież to świeże i
odkrywcze! Się to nazywa relacja: obiekt-reprezentacja poznawcza i jest
jednym z najstarszych wymysłów, zarówno filozofii jak i psychologii. Obawiam
się, że jest to dla mnie zrozumiałe

"Kwantyzacja tworow niekwantowalnych" - to ujecia hiperdoktrynalne. Nie
masz
pewnosci, ze cos jest niekwantowalne.


Mam za to właściwie pewność, że w zarówno w mózgu, jak i umyśle nie istnieją
żadne antropomorficzne ludziki, z którymi przypadkowo utożsamia się Jaźń.

| Mózg, bądź raczej umysł, jako taki działa całościowo (tu: organizująca
rola

Silnik w samochodzie tez dziala "calosciowo", a ilez czesci posiada w
sobie....


Ha! Dobrze, że to idzie na filozofię! Pan Jurek Wawro, mam nadzieję da Ci za
to popalić.


WITAM

Wiadomo że nie wszyscy radzą sobie z tak zawiłym przedmiotem jakim jest biologia i rozkładają ręcę przesiadując nad książkami. Jeżeli musisz napisać jakąś pracę lub potrzebujesz notatek jako pracę domową lub do nauki na klasówkę a może chcesz zaimponować nauczycielowi? PISZ !
Jestem obecnie studenktą, uczęszczałam do klasy bio-chem i zdawałam biologię na maturze.. Poszło mi jak z płatka Mogę napisać notatkę z takich tematów jak:

- Woda, białka, lipidy, węglowodany, enzymy, DNA, RNA, Błony plazmatyczne

- CYTOLOGIA [ cytoszkielet komórki, budowa i funkcje jądra komórkowego, mitochondrium siłownią energetyczną komórki,chloroplasty- miejsce przetwarzania energii, nieplazmatyczne składniki komórki, struktury komórkowe biorące udział w transporcie komórkowym i pozakomórkowym białka,podział mitotyczny oraz mejotyczny komórki, występowanie i rola lizosomów,peroksysomów,glioksysomów,]

- ANATOMIA I FIZJOLOGIA CZŁOWIEKA [ budowa i funkcje skóry, budowa i podział kości, budowa mięsni i specyfika ich pracy, profilaktyka czynnego układu ruchu, podział funkcjonalny układu nerwowego, plastyczność mózgu, teoria orduchów, budowa obwodowego i autonomicznego układu nerwowego, regulacja procesów życiowych przez ból i stres, budowa zmysłu wzroku, budowa i funkcje ucha, inne zmysły-budowa i specyfika działania, mechanizm działania hormonów, skutki działania hormonów + tabelka, noradrenalinowy "kop" i adrenalinowe przyczajenie, skład i funkcje krwi, funkcje upostaciowanych składników krwi, funkcje tromobocytów i leukocytów, układy grupowe krwi,budowa serca i naczyń krwionośnych, budowa i funkcjonowanie układu limfatycznego, jak organizm broni się przed infekcją?, odporność nabyta, budowa i funkcjonowanie układu pokarmowego człowieka, enzymatyczna przeróbka pokarmu, etapy trawienia w przewodzie pokarmowym- wchłanianie, magazynowanie, magazynowanie i wchłanianie pokarmów - wątroba jako narząd wielofunkcyjny, chemizm i fizjologia wydalania u człowieka, fizjologia oddychania, budowa i funkcja układu rozrodczego, hormonalna regulacja pracy układu rozrodczego, współżycie płciowe i jego konsekwencje, zapłodnienie ciąża poród i połóg, rozwój biologiczny człowieka ]

- GENETYKA [ podstawowe pojęcia, dziedziczenie pary przeciwstawnych cech, zadania genetyczne z zastosowaniem II prawa Mendla, dziedziczenie głównych grup krwi u człowieka, zadania z zastosowaniem zasad mendlowania, choroby genetyczne sprzężone z płcią- hemifilia i dystrofia mięsniowa chłopców, założenia teorii Morgana, geny sprzężone ze sobą czyli umowna faza II, dziedziczenie dwóch przeciwstawnych cech - II prawo Mendla, podsumowanie wiadomości o teorii Morgana, podsumowanie wiadomości dziedziczenia cech, dziedziczenie genów organellowych, podstawowe wiadomości na temat mutacji, bloki metaboliczne ]

- wirusy i bakterie
- BOTANIKA [ glony, mszaki, paprotniki, charakterystyka tkanek roślinnych, budowa morfologiczna i anatomiczna korzenia, budowa i funkcje pędu, budowa i funkcje liścia, budowa i funkcje organów rozrodczych u roślin nasiennych, budowa i funkcjonowanie kwiatów u roślin nagonasiennych, proces rozmnażania u roślin okrytonasiennych, typy owoców i nasion, sposoby rozprzestrzeniania się roślin nasiennych, fitohormony i ruchy roślin, transport wody w roślinach, fazy ontogenezy roślin nasiennych, warunki zachodzenia fotosyntezy u roślin, typy fosforylacji, faza jasna fotosyntezy- warunki i przebieg, przebieg fazy ciemnej, chemosynteza, oddychanie jako proces kataboliczny, mitochondrialna faza oddychania komórkowego, oddychanie beztlenowe, grzyby]

- ZOOLOGIA [ pierwotniaki,typy rozmnażania zwierząt, wspólne etapy rozwoju zarodkowego zwierząt, porównanie zwierząt pierwo i wtóroustych, tkanki zwierzęce, tkanka łączna, tkanka nabłonkowa, gąbki, jamochłony, pasożytnictwo, robaki płaskie, robaki obłe czyli nicienie, pierścienice, ogólna charakterydtyka stawonogów, owady, pajęczaki i skorupiaki, mięczaki, ślimaki, głowonogi, szkarłupnie, porównanie cech strunowców i bezkręgowców, charakterystyka bezczaszkowców- lancetnik, ogólna charakterystyka strunowców, ryby, płazy, gady, ptaki, ssaki]

Masz problem z biologią? nie zwlekaj !! Zapraszam
PISZCIE poziomeczka_88@go2.pl

Wrzucialm wszystko do jednego worka, bo trudno jest mi opisac wszystko z osobna. W 2001 roku przeszlam operacje usuniecia jelita grubego. Rok po operacji zaczely sie w czasie spania (glownie w fazie REM) dziwne obkurcze. Najpierw dlonie, rece, nogi, glowa. Budzil mnie bol, a kiedy przychodzila swiadomosc skorcz mijal. Na rekach czy nogach pozostawaly tylko czerwone slady. Te objawy rozwijaly sie. Byly jakby coraz glebsze. Mowiono o ,,dloni poloznika''.
1.Pierwsza hipoteza to ,,schizofrenia bezobjawowa''. Ja to tak nazywam. Ponoc mialam depresje spowodowana choroba i moja podswiadomosc w taki sposob to okazywala. Dostawalam rozne leki psychotropowe, ale po jednej tabletce Lerivonu zemdlalam, po jakiejs innej wyladowalam na oddziale z powodu odwodnienia, bo dostalam ostrej biegunki, (o normalna mialam caly czas). Nic z jedzenia nie jest w stanie mi tak zaszkodzic jak odrobina leku. W dodatku leki uspokajajace pogarszaly tylko sprawe, bo mnie usypialy i bylo jeszcze gorzej.
2.Druga hipoteza: tezyczka. Na oddziale zrobiono mi badania-gazomietrie i poziom wapnia-tezyczke wykluczono. Niektorzy lekarze przychylaja sie do diagnozy tezyczki utajonej spowodowanej innym metabolizmem w czasie snu. Ale nikt nie umie mi pomoc. Do czasu drugiej operacji (poprawienia poucha) wpadalam w hiperwentylacje w czasie kazdego snu. Po operacji troche odpuscilo. Przeszlam polisomnografie w Gdańsku i Warszawie. Stwierdzono poglebiony oddech w czasie snu i dostalam wypis,ze nie mam bezdechu nocnego. Dziwne. Wiem,ze nie mam bezdechu nocnego. W czasie pelnej polisomnografi po prostu nie zasnelam z powodu grajacego przez cala noc radia pielegniarki
3Trzecia hipoteza to problem nerwu blednego i ukladu sympatycznego-autonomicznego.
Niestety neurolog twierdzi,ze nie ma sposobu zbadania przewodnictwa nerwu blednego.
Przez osiem miesiecy chodzilam do psychiatry na psychoterapie. Musialam prowadzic zapiski. Z tych notatek wyniklo po paru miesiacach jedno: ze obkurcze sie duzo bardziej nasilaja w czasie przed miesiaczka i w trakcie. Potem mam kilka dni wzglednego spokoju. Obkurze sa, ale nie sa takie straszne, dretwieja mi nogi i rece. Pomagaja mi tez kroplowki. Kiedy mam operacje, albo laduje na oddziale pod kroplowkami, przez kilka dni potem spie. Probowalam brac magnez dozylnie, wapn dozylnie. (nie moge brac doustnie zadnych preparatow wapna, magnezu, potasu-dostaje biegunki).
4. moja diagnoza-nocna kwasica metaboliczna-jesli nawet nie wpadam w hiperwentylacje w czasie snu, to wiem,ze dziwnie oddycham. Inaczej. Gleboko i regularnie, jakby innymi miesniami. czasami w ciagu dnia tez mi sie zdarza tak oddychac, gdy jestem bardzo zmeczona i ledwo stoje na nogach. Kiedy budza mnie te obkurcze, czuje sie cala zakwaszona. Pieka mnie oskrzela. Mam jakis automat w sobie, ktory powoduje wystrzal kwasow. Czuje jakby naczynia krwionosne cofaly sie z dloni do lokci. Najgorszy jest jednak bol glowy.
Nie wiem do kogo mam sie z tym zwrocic. Ostatnio wlazlam na strone kliniki prof. Thora z Krakowa. Ale nie jestem pewna, czy to ma sens. Szukam kogos w Polsce, kto zajmowalby sie badaniem zaburzen snu, ukladu autonomicznego i pokarmowego. Czuje, ze hasla:kwasica, zoladek, nerw bledny, hormony, glukoza, sen powinnam wrzucic do jednego worka,ale ani endokrynolodzy, ani neurolodzy ani gastroenterolodzy nie potrafia mi pomoc.
Widzialam w internecie ksiazke: Diagnostyka autonomicznego układu nerwowego i zaburzeń snu:Johannes Jorg. Prawde mowiac, nie chce mi sie tego studiowac. Chcialabym znalezc kogos, kto sie na tym zna i mi pomoze. Bardzo prosze o pomoc

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomani nie delegalizuje nikotyny, mimo że papierosy są pomostem, wprowadzają w klimat, zwiększają tolerancję wobec innych narkotyków. Wszak sam sposób zażywania nikotyny -wdychanie dymu, jest popularną metoda zażywania innych narkotyków takich jak kokaina (krak - do palenia), heroina (brown sugar - do palenia).

"NIKOTYNA

C10H14N2, alkaloid pirydynowy, bezbarwna ciecz szybko ciemniejąca na powietrzu o zapachu tytoniu, rozpuszczalna w wodzie. Naturalna nikotyna jest lewoskrętna. Występuje w liściach i korzeniach roślin tytoniowych.
W bardzo małych ilościach pobudza układ nerwowy, w wyniku czego wzmaga zdolności wydzielania gruczołów i podwyższa ciśnienie krwi. W większych dawkach powoduje paraliż układu oddechowego - dawka śmiertelna dla ludzi ok. 60 mg.
Nikotyna jest równie uzależniająca jak narkotyki czy alkohol. Wywołany przez nikotynę proces uzależnienia psychogennego i farmakogennego jest zbliżony do tego, jaki powoduje heroina i kokaina (z badań wynika, że nikotyna bardziej uzależnia niż kokaina, co oznacza, że łatwiej "wyzwolić się" od nałogu zwanego kokainizmem, niż od nikotynizmu!). Alkaloid ten jest głównym czynnikiem ryzyka chorób serca i przyczynia się do powstania ośmiu rodzajów nowotworów: zarówno raka płuc, jak białaczki.
Nikotyna działa podobnie jak środek pobudzający porównywalny z amfetaminą. Działanie nikotyny na mózg (ośrodkowy układ nerwowy - OUN): wdychanie jej wraz z dymem tytoniowym pobudza komórki nerwowe już w siedem sekund po zaciągnięciu się dymem (szybciej niż po injekcji). Na działanie mózgu wpływa bardzo złożony system, składający się z ponad 20 neuroprzekaźników. Nikotyna wpływa na uwalnianie trzech z nich:
noradrenaliny - hormonu (pochodna tyrozyny) wytwarzanego przez rdzeń nadnerczy i zakończenia włókien nerwowych,
serotoniny - czyli enteroaminy, 5-HT , hormonu tkankowego będącego aminą biogenną,
dopaminy.
Szczególnie oddziałuje na dopaminę, neuroprzekaźnik mózgu wpływający (podobnie jak serotonina) na samopoczucie. Nikotyna (podobnie jak alkohol) wpływa również na wydzielanie acetylocholiny oraz glutaminianu (soli kwasu glutaminowego).
Działanie nikotyny na autonomiczny układ nerwowy - AUN: Zarówno współczulna, jak i przywspółczulna część AUN wykorzystuje acetylocholinę jako neuroprzekaźnik. Nikotyna wobec tego może np. przyspieszyć pracę serca albo przez pobudzenie układu współczulnego, albo przez zahamowanie układu przywspółczulnego. Czynności niezależne od naszej woli, takie jak praca serca, oddychanie i motoryka przewodu pokarmowego są modyfikowane przez nikotynę w następujący sposób:
działanie na układ krążenia - związane jest głównie z działaniem nikotyny na układ współczulny: przyspieszenie czynności serca, częściowy skurcz naczyń, wzrost ciśnienia tętniczego krwi. Małe dawki nikotyny mogą powodować odruchową tachykardię i wzrost ciśnienia tętniczego krwi przez stymulację chemoreceptorów w aorcie i kłębkach szyjnych;
działanie na układ oddechowy - małe dawki nikotyny powodują hyperpnoe, czyli wzrost głębokości i częstości oddechów. Wyższe dawki stymulują bezpośrednio ośrodek oddechowy w rdzeniu przedłużonym. Dawki śmiertelne porażają ośrodek oddechowy;
działanie na układ pokarmowy - przez stymulację nerwów przywspółczulnych nikotyna powoduje wzrost aktywności ruchowej jelit. Wyższe dawki natomiast zmniejszają ich ruchliwość i napięcie.
Nikotyna działa bezpośrednio na zwoje komórek nerwowych układu sympatycznego i parasympatycznego oraz na połączenia neuromięśniowe. W małych dawkach ułatwia przekazywanie impulsów nerwowych, w większych - blokuje, a w bardzo dużych - paraliżuje przekazywanie impulsów. Uzależnienie od nikotyny często idzie w parze z uzależnieniem od alkoholu.
Nikotyna jest trucizną równie silną jak kwas pruski (cyjanowodór HCN - związek wodoru, węgla i azotu - natomiast nikotyna C10H14N2). Podana jednorazowo dożylnie powoduje śmierć na skutek porażenia centralnego i obwodowego układu nerwowego, głównie paraliżu mięśni oddechowych klatki piersiowej. Przyjmuje się, że zgon większości dorosłych osobników następuje w kilka minut po wstrzyknięciu lub doustnym podaniu jednorazowej dawki ok. 60 mg nikotyny. Po przeżyciu 1-4 godzin osobnik ma szansę przeżycia. Po zgonie sekcja zwłok stwierdza odmę płucną i ogólne przekrwienie płuc, obrzęk błon śluzowych ust, krtani, przełyku i żołądka, zmiany mikroskopowe w komórkach wątroby i serca oraz martwicę nerek.
Chociaż jednorazowa dawka 60 mg uważana jest za letalną (śmiertelną), nałogowi palacze wydają się mieć zwiększoną tolerancję organizmu. Doświadczenia wykazują bowiem, że dobowa dawka ok. 50 mg nikotyny rozcieńczonej w wodzie pitnej nie powoduje u "nałogowców" tragicznych następstw."

Użytkownik "HR" <wytrawny@interia.pl> napisał w wiadomości
news:b44t2k$ub9$1@tryton.plocman.pl...
Witam
Jestem od 13 m-cy na DO. Mam 56 la i kłopoty z prostatą. Nie z przerostem
lecz z prawie chronicznym stanem zapalnym i związanym z tym bólem i
dyskomfortem. Czy jest na to jakaś "optymalna" rada lub kuracja?


Witaj
Przeczytaj wypowiedź lekarza optymalnego (jest ona dostępna na grupie
news://news.plocman.pl/dieta.optymalna.ogloszenia oraz na
http://forum.optymalni.org/ ) Cytuję:
-----------------------------------------------

Zaburzenia w oddawaniu moczu związane bezpośrednio z przerostem gruczołu
krokowego są coraz częstszą dolegliwością wśród starszych mężczyzn, ale
granica wieku niepokojąco się obniża.
Przyczyny tej choroby nie są znane współczesnej medycynie, ale coraz więcej
mówi się o istotnej roli sposobu odżywiania. Obserwując osoby żywiące się
optymalnie uzyskujemy pewność, że zła dieta ma decydujący wpływ na rozwój i
postęp tej choroby. Stosowanie żywienia optymalnego ponad wszelką wątpliwość
zabezpiecza nas przed niezgodnym z naturą rozrostem prostaty. Jeżeli pacjent
przed rozpoczęciem żywienia optymalnego obserwuje zaburzenia w oddawaniu
moczu tzn. częstomocz, również w nocy, oddawanie moczu tzw. wąskim
strumieniem, uczucie niepełnego opróżniania pęcherza moczowego, towarzyszący
krwiomocz lub ropomocz, konieczne jest przeprowadzenie diagnostyki
medycznej. Należy zrobić badanie ogólne moczu oraz pełne badanie urologiczne
(per rectum, USG, PSA
a czasami nawet cytoskopię) aby wykluczyć obecność gruczolakoraka prostaty.
Stwierdzenie nowotworu stercza wiąże się z odmiennym podejściem do chorego
przede wszystkim z ustawieniem żywienia optymalnego w kierunku leczenia
choroby nowotworowej. Oznacza to istotne zwiększenie ilości spożywanych
żółtek w ciągu doby (ok. 10) oraz ograniczenie podaży węglowodanów. W
przypadku łagodnego rozrostu gruczołu krokowego żywienie optymalne nie
odbiega od ogólnie przyjętych zasad. Oczywiście efekt zależy od
przestrzegania prawidłowej proporcji BTW, na każdym etapie żywienia. W
leczeniu z powodzeniem stosujemy prądy selektywne PS, które wg naszych
doświadczeń odnoszą bardzo dobry efekt przy przyłożeniu elektrody na
spojenie łonowe. Zdarza się czasami, że poprawa przychodzi dopiero po kilku
dniach od zakończenia zabiegów. W ponad 90% pacjenci zgłaszają ulgę lub
całkowite ustąpienie objawów. Niestety nie zawsze efekt prądów selektywnych
jest trwały lub wystarczający - wtedy zabiegi należy powtarzać. Wynika to ze
związanej z chorobą przebudowy gruczołu. Prawidłowa tkanka gruczołowa
podlega regulacji ze strony układu autonomicznego i posiada możliwości
"skurczu"
i "rozkurczu" zależne od stymulacji. Jeżeli część gruczołu krokowego ulegnie
zwłóknieniu (co niestety się zdarza) nie poddaje się wtedy działaniu układu
nerwowego, a co za tym idzie pozostaje niewrażliwa na prądy selektywne.
Wówczas należy albo czekać aż struktura gruczołu pod wpływem żywienia
optymalnego powróci do pierwotnego stanu, albo poddać się zabiegowi
urologicznemu. Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, kiedy dochodzi do
nagłego zatrzymania moczu, wówczas trzeba szukać specjalistycznej pomocy
medycznej. Przedłużająca się nie leczona właściwie choroba może doprowadzić
do uszkodzenia nerek i bardzo poważnych konsekwencji. Jeżeli pojawiły się
pierwsze objawy tej przykrej choroby konieczne jest natychmiastowe
rozpoczęcie żywienia optymalnego i zastosowanie prądów selektywnych, jest to
jedyna szansa na uniknięcie interwencji urologicznej. Stosowanie preparatów
ziołowych i leków nie przynosi oczekiwanych korzyści, a jest przyczyną wielu
działań ubocznych. Wśród kuracjuszy Centrum Żywienia Optymalnego w
Jastrzębiej Górze bardzo często spotykamy mężczyzn
z przerostem prostaty, którzy po zastosowaniu prawidłowego żywienia
i dwutygodniowej serii prądów selektywnych zgłaszali istotną poprawę.

lek. med. Mariusz Głowacki Koniec cytatu.
--------------------------------------------------------------

Pozdrawiam
Krystyna

..